środa, 24 października 2012

253.







jaglanka na mleku sojowym* z miodem, musem jabłkowym, jogurtem, prażonym słonecznikiem i cynamonem


Szkoda, że zdjęcia są jakie są, ale było na prawdę przepyszne :) Skromnie mówiąc :> Jaglankę mogę jeść o tak o samą ugotowaną z miodem i prażonym słonecznikiem, najlepsza :))
* mleko ( 2/3 szkl ) i trochę wody (1/3 szkl )

Zostałam otagowana przez Madzię, dziękuję :* J
Zasady zabawy:
- umieść na swoim blogu wpis a w nim obowiązkowo baner tagu oraz link do inicjatorki tagu - Sonji
- napisz, kto Cię otagował
- opisz i/lub pokaż za pomocą zdjęć, w jaki sposób radzisz sobie z jesienną chandrą, co poprawia Ci nastrój jesienią. Odpowiedzią na tag może być tylko tekst
- otaguj minimum 5 osób


1.Trochę sportu..
Niby jesień szara ponura, nic się nie chce? Ale lubię. Lubię pobiegać ( jeśli pogoda w miarę dopisuje ), wsiąść na rower, spacery wśród spadających, kolorowych liści, które uwielbiam i jestem w nich zakochana! ….A gdy już nic nie da się zrobić na dworze ..w domu aerobik, jakaś gimnastyka oraz basen J Chociaż ostatnio wolnego czasu coraz mniej…
2.Ciepłe, rozgrzewające napoje.
Króluje kakao, herbata z miodem i cytryną J Pod kocyk, co prawda z książkami, ale jest miło J Szczególnie jak za oknem deszcz, wiatr, mgła.
3.Chusta.
Niezbędna przed wyjściem gdziekolwiek. Nie ma jej na szyi, nie idę, za zimno :P
4.Jesienne kolory.
Nie lubię w tą ponurą porę ubierać się na czarno czy brązowo. Muszą być żywe kolory, żeby rozweselić panującą aurę. Czerwienie, pomarańcze, zielenie… tyczy się również paznokci :D
5. Świątecznie.
Lubię ten okres, odwiedzanie bliskich osób, zapalanie świeczek na pomnikach… czas spędzony z rodziną, tą bliższą i dalszą…. no i zbliżające się Święta Bożego Narodzenia J

Taguję tych, którzy chcą podzielić się swoimi informacjami na temat radzenia sobie z jesienią J


24 komentarze:

  1. Jak ładnie to wszystko podane! :)
    Rozgrzewające napoje, święta oj, to mamy na pewno wspólne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Porywam mus. Świetna jaglanka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaglanka w takiej wersji musiała być przepyszna! :)

    a figa...w smaku ciekawa :P

    OdpowiedzUsuń
  4. w takim wydaniu jaglanki jeszcze nie jadłam, ale skoro polecasz to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko jej spróbowac:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi ta kasza nie podchodzi. Chyba,że zrobie ją taak na słodko;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepysznie wyglada ta jaglanka, cudne dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śniadanie wygląda pysznie. I też uważam sport za idealny sposób na jesienna chandrę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaglanka w każdym wydaniu, nigdy niezawodna :) Widzę, że teraz wszyscy mają szał na musy jabłkowe..:D

    OdpowiedzUsuń
  9. wyobrażam sobie jakie to musiało być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale pysznie podana jaglanka! zjadłabym, oj! :))

    a z takimi sposobami jesień to sama przyjemność <3

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne, jesienne połączenie! mniam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaglanka?! Najlepsza, rozgrzewająca, pyszna:0)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz widze coś takiego jak jaglanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kasza smakuje zawsze i wszędzie ;) i ten mus - pycha.

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda to bardzo smakowicie ;) bardzo ładna miseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mmm , ale smacznie ! te jesienne aromaty ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaglana kasza-dlaczego tak rzadko po nią sięgam?Jest taka zdrowa!

    OdpowiedzUsuń