Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pełnoziarniste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pełnoziarniste. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2014

723.


domowy paprykarz* z domowym chlebem bezglutenowym


* wędzony dorsz, brązowy ryż, koncentrat i przecier pomidorowy oraz ketchu- mieszamy wg uznania, do smaku 
Zapewne większość pamięta paprykarz szczeciński w puszkach? Szczerze mówiąc teraz bym tego nie tknęła! Kiedyś nie wiedziałam co siedzi w tych puszkach, nie patrzyłam na skład. Najlepiej smakował nad jeziorem, po wygłupach w wodzie, kiedy burczało w brzuchu, mama szybko robiła kanapkę za kanapką :) Z paprykarzem czy z pasztetem i ogórkiem, mmm ten zapach. Teraz stawiamy na domowe wyroby! Dużo zdrowsze i wiemy co jemy. Jest smacznie i zdrowo :) A paprykarza uwielbiam i domowy jest jeszcze lepszy, na prawdę, warto spróbować :) Do tej pory robiłam z makreli- równie pyszny. Z dorsza pierwszy raz, jest trochę delikatniejszy. 

niedziela, 2 marca 2014

713. Malinowy puch!






malinowe płatki z brązowego ryżu z ubitym białkiem, serkiem twarożkowym, malinami, jagodami, gorzką czekoladą i płatkami migdałowymi


Gotowane z malinami, podane z malinami i jagodami, które lekko odmarzły. Najpyszniej wypełniona miseczka ostatnimi czasy :) Wczorajszy omlet też zrobiłam z tych płatków, nie był owsiany, to z rozpędu tak napisałam, ale edytowałam ;)

Wczorajsze bieganie byłoby bardzo udane, gdyby nie dwa dni wcześniej lekko naciągnięta pachwina- też podczas biegania, bo zaczęło troszkę boleć na drugi dzień. Wczoraj doprawiłam, ledwo dobiegłam do babci, wróciłam rowerem- taki był plan ;)... Ale jak z niego zeszłam, ledwo chodziłam, ból promieniował aż w dół nogi. Delikatnie się porozciągałam, posmarowałam maścią i dzisiaj już nic nie czuję. Na szczęście :) Mam nadzieję, że ból już się nie odezwie.

Słit focia przed bieganiem musi być ;))

czwartek, 13 lutego 2014

696. i 697.



 zapiekany ze śliwkami, karobowo- daktylowy brązowy ryż z twarogiem 


Pomysł powstał szybko przed porannym rowerkiem- po pedałowaniu miałam już gotowe śniadanko :) Zresztą zjedzone i tak na szybko. Siedzę teraz po treningu i pysznym obiedzie i trzymam kciuki- potrzymajcie i Wy, będę wdzięczna :)) 


 wczorajsze: kanapki z chleba razowego z domową szynką, pomidorem i pieprzem/ serem białym i dżemem brzoskwiniowym 

Tak na szybko, miałam nie dodawać, ale dodaję :D

niedziela, 2 lutego 2014

687. + Nocna Dycha!





 jajecznica z pieczarkami i szynką, kanapka z domowego, drożdżowego wieloziarnistego chleba bezglutenowego, z sałatą, polędwicą i ogórkiem


Może zacznę od śniadania.. Obudził mnie mały ( duuuży ) głód. Po biegu była zupka, całkiem dobra, ale z małą ilością dodatków, w domu ciepłe kakao i padłam. Dlatego rano postawiłam na w miarę szybkie, pełnowartościowe i sycące śniadanie. Jajecznicy dawno nie było, a dzisiaj tego było mi trzeba :) 
Co do biegu. Dobiegłam bez zatrzymania pomimo bólu brzucha ( niestety nie było toalety po drodze.. :D ale jakby była to nie obchodziłby mnie czas...a brzuch pobolewa mnie do dzisiaj, ale już jest lepiej ). Wiosną wracam do regularnego biegania, a przynajmniej jak nie będzie już mrozu, bo bez tego nie będzie efektów w czasach. Mój wczorajszy czas 1h 4 minuty, jestem w miarę zadowolona. Myślę, że gdyby nie ból brzucha byłoby lepiej. Oczywiście bez regularnych treningów biegowych nie będzie powalającego czasu, więc zaliczam bieg do udanych :) Medal jest! Nocny :) 



PS. Ten chleb jest przepyszny <3 Będę robiła też taki, a dla rodziców na zakwasie, którego ja ( możliwe ) nie będę mogła. Ale tata po spróbowaniu powiedział, że bardzo dobry, więc chyba będą dwa rodzaje :) 

wtorek, 28 stycznia 2014

682.



pełnoziarnisty chlebek bananowy z orzechami i gorzką czekoladą podany z twarożkiem z miodem, wanilią i cynamonem, gorzkie kakao


Lubię takie śniadania. Ciepłe, prawdziwe kakao jest podstawowym elementem zimowych dni :) 
Wczoraj była jajecznica i odwiedziny rodziny, więc nie latałam z aparatem :) 

niedziela, 26 stycznia 2014

681. Niedzielnie





jajka na twardo z solą morską, chleb żytni na zakwasie z awokado, solą morską i pieprzem, chrzan, pomidorki koktajlowe, ogórek, herbata ( nie ma na zdj. )


Jakie dobre było to śniadanie, jakie wiosenne :) Chociaż śniadanie, bo patrząc przez okno zima. Sypie cały czas. Trzeba trochę odśnieżyć. Życzę miłej niedzieli! :) 

piątek, 24 stycznia 2014

679.



 kanapka z awokado, sałatą, polędwicą z indyka, jajkiem, solą morską, pieprzem i chilli, twarożek z miodem, ziarenkami wanilii i gorzką czekoladą


W końcu zamówiłam pojemniki do gotowania jajek :) Do pojemniczka wbijamy jajko, można dodać, np. szczypiorek, gotowaną marchewkę czy nawet kawałki tuńczyka i ugotować jajko. Na miękko/ na twardo i bez żadnych błonek i czerwonych zarodków, które w jajkach występują i wywołują u mnie wielkie obrzydzenie, dlatego od jakiegoś czasu nie gotowałam jajek. Teraz spokojnie mogę odrzucić te syfki, wlać do pojemniczka, ugotować i jeść ze smakiem :) I olej kokosowy, wielki słój <3 Jeszcze nigdy na nim nie smażyłam, ale na pewno będzie mi służył. Słyszałam o maseczkach na włosy, twarz, podobno bardzo dobry i jaki zdrowy! 


piątek, 17 stycznia 2014

673.


kanapki z domowego żytniego chleba na zakwasie z sałatą, serkiem brie i orzechem włoskim/ serem białym, miodem i gorzką czekoladą, inka


Jak zwykle zjadam najpierw wytrawną a na deser słodką kanapkę :) Ta po lewej to smak z dzieciństwa :) Tylko bez orzecha i sałaty. Jeszcze jak mieszkaliśmy na starym osiedlu ( moim ulubionym zresztą, chcę tam wrócić :) ), z rana, ktoś z domowników szedł po dwa wielkie obwarzanki z makiem. Na to masło, ser ( zawsze kupowaliśmy valbon, teraz tutaj turek, też dobry :) ) i do tego ciepła inka z mlekiem <3 Mistrzostwo, o którym całkiem zapomniałam i teraz będę powtarzać! Trzeba zrobić domowe bułeczki! Mam też w planach spróbować tego sera na słodko. Miał być z gruszką, ale najpierw muszę ją kupić.

Do zabawy zostałam nominowana przez Patrycję, dziękuję! :) 
Ulubiony przedmiot Szkolny... kiedyś była to biologia :) Teraz wolę chemię, chociaż szkoła już za mną :)
Danie, które było zmorą dzieciństwa... hmm, jakoś w dzieciństwie nie byłam wybredna, no, ale wątróbka się do takich dań zalicza i zmorą pozostała do dziś :)
Ulubiona dyscyplina sportu- wiele takich mam i nie mogę się zdecydować na jedną :D Ćwiczenia siłowe, fitness, bieganie i jazda konna- bardziej kiedyś, bo teraz już nie jeżdżę, jak na razie;).  :D
Rzecz, z którą zaprałabym na bezludną wyspę.. ale że jedną? Trudny wybór, nie mam pojęcia, coś do jedzenia :D
Najlepsze wspomnienie z ostatnich wakacji.. wspólne chwile z przyjaciółmi i znajomymi :) 
Kosmetyk, z którym się nie rozstaję.. nawilżający błyszczyk i krem do rąk. 
Plany na nadchodzące ferie zimowe.. w toku :) 
Najlepsze danie, które zrobiłam od kiedy prowadzę bloga.. danie, hmm, nie mam pojęcia, ale bardzo lubię makaron ze szpinakiem i fetą, którego wcześniej nie jadłam :) 
Ulubiona forma spędzania wolnego czasu.. trening, słuchanie muzyki, zakupy, lub po prostu czasem leżenie plackiem na kanapie i oglądanie filmów :D
Jesz słodycze ? Jakie? Z kupnych gorzką czekoladę. 

Czy tylko mnie śnieg rano zaskoczył? :D

środa, 15 stycznia 2014

671.

domowy chleb żytni słonecznikowy na zakwasie z jajkiem sadzonym, awokado, solą i pieprzem/ z serem białym, miodem, awokado i gorzką czekoladą


Coś mnie naszło na kanapki :) Zdecydowanie jedne z najulubieńszych wariacji kanapkowych, które uwielbiam i do których lubię wracać :) 
Nie mogę chodzić, zakwasy, lubię to, dziś insanity :>>

wtorek, 14 stycznia 2014

670.




domowy chleb żytni słonecznikowy na zakwasie z jajkiem sadzonym, awokado, solą i pieprzem, pomidor, maślanka z cynamonem



czwartek, 2 stycznia 2014

658.


omlet biszkoptowy z truskawkowym serkiem*


Witam w Nowym Roku po raz pierwszy :) Mam nadzieję, że zabawa się udała..;) U mnie było świetnie.. muzyka i tańce prawie do rana! Miło było zobaczyć się z ludźmi z liceum i nie tylko :) Kilka małych incydentów, a poza tym okej. Wczoraj wstałam przed 14, dlatego śniadania nie było. Od wczoraj prawie nic nie jadłam, ledwo coś przegryzłam. Mam strasznie wrażliwy żołądek, jak zjem sałatki i tego typu miksy, uczucie ciężkości nie odstępuje mnie przez kilka dni. Nie chodzi tu o alkohol ( nie przepadam i piję niewiele ;) ). Dzisiaj ledwo co zjadłam omleta, ale musiałam wykombinować coś lekkiego. Mam nadzieję, że przejdzie, nienawidzę tego uczucia.. Macie może jakieś sposoby lub leki do polecenia? Byłabym wdzięczna!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

656.

leniwe z jogurtem naturalnym, cynamonem i syropem klonowym



Leniwe na leniwy poranek, czemu nie? :) Mimo, że leniwy, zaraz muszę się zbierać! Najpierw dodatkowa lekcja a później zakupy na Sylwestra! Właśnie, macie już plany? :) Wybieracie dużą imprezę czy niewielkie spotkanie w gronie swojej paczki? :) Ja w tym roku wybieram się na dość dużą imprezę, którą zorganizowali najlepsi organizatorzy z liceum :D Może być ciekawie, oby.. ;) Dużo znajomych, trochę nowych osób... Każdy przynosi coś od siebie. Długo się zastanawiałam i jeszcze do końca się nie zdecydowałam... zrobię jakieś ciacho ( myślałam o roladzie lub szarlotce, ew. serowej szarlotce oraz sałatce i muffinach wytrawnych/ krakersach serowych.. No nic, mam jeszcze troszkę czasu na przemyślenie, miło będzie jak doradzicie :> 

środa, 25 grudnia 2013

652. Świąteczne migawki

pierniczki

\ciasta: orzeszki z kremem, Pani Walewska, sernik, strucla makowa, cycki murzynki 

śniadanko w Boże Narodzenie :)
ozdabianie pierników

Z choinką - zdjęcie robione przez brata- tak, bo najważniejsze jest uchwycić czubek choinki zamiast jej środek.. -,-    :D


Przed śniadaniem kawa, później krojenie sałatki jarzynowej i śniadanko. Sałatka z domowym, pieczonym schabem i pasztetem drobiowym + ćwikła, którą uwielbiam! Dzisiejszy dzień bardzo miły! W gronie rodziny, dużo osób przy stole, śmiechy do łez, rozmowy i pyszne jedzenie. Niby się nie objadłam, a tak jakoś ciężko było czasem na żołądku. Zawsze jem tyle ile mogę, nie żeby się objeść, ale spróbować :) I tak jestem pełna! Jutro wszyscy jedziemy do cioci na wieś. Tam to będzie duuuużo osób! Z jednej strony fajnie, ale posiedziałabym trochę w domu, odpoczęła, bo jednak przygotowywanie tego wszystkiego, sprzątanie (i jedzenie ;) ) może porządnie zmęczyć :)
Wigilijny bieg z rana bardzo udany, choć krótki i z podwójną zmianą trasy z powodu jakiegoś psa, który krąży ciągle po okolicy... mimo wszystko oby tak cały rok! Bo jaka Wigilia taki rok :) Myślę, że jutro rano przed Kościołem też wskoczy jakiś bieg :) Podsumowując jeszcze Wigilię- równie miło, pysznie, z prezentów zadowolona ( głównie pieniążki, ale kupię sobie coś :)) ), rodzice również zadowoleni :)
Święta święta i prawie po świętach ;) Ale jest jeszcze jutro! Korzystajmy :)


piątek, 20 grudnia 2013

648.




kanapki z domowego chleba pełnoziarnistego z sałatką, polędwicą, serem żółtym, jajkiem, pomidorem, solą i pieprzem, herbata



Tym razem chlebek na drożdżach :) Myślałam, że nie wyjdzie. Wręcz przeciwnie. Ładnie wyrósł, nie kruszy się, jest dość zbity, mięciutki, przepyszny :) Korzystałam z TEGO przepisu. Dałam część mąki orkiszowej razowej- oczywiście dużo mniej niż pełnoziarnistej. Przypomina chleb tostowy, spokojnie można robić z niego tosty! O wiele zdrowszy niż te sklepowe, nadmuchane i mające okropny skład :)