Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek wiejski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek wiejski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2014

766.-8.





 gryczany krem z płatkami migdałowymi, orzechami nerkowca i kakao


Zrobiłam tak jak ten dwa wpisy wcześniej ( jest link skąd skorzystałam ), tyle, że nie z jaglanej, ale białej gryczanej :) Meega pyszny! Taki, że dzień później zjadłam go znowu... ;>




 krem gryczany z serkiem wiejskim, prażonymi wiórkami kokosowymi , gorzką czekoladą, morwą białą







gryczany omlet jajeczny z bieluchem, prażonymi płatkami migdałowymi i cynamonem


Śniadania z ostatnich trzech dni :) Wszystkie były pyszne. Teraz chodzą za mną wszelkie kremy. Puszyste dzięki ubitemu białku, a zarazem kremowe i mega sycące! 

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

759. i 760.


niedziela: jajecznica z polędwicą i szczypiorkiem, maca, ogórek i rzodkiewki z jogurtem

Wiosenne niedzielne śniadanie, uwielbiam! :) 





czekoladowe ( fasolowe ) trufle a'la ferrero rocher, serek wiejski z jogurtem, miodem, poppingiem, bakaliami ( również pod spodem )


Te trufle są genialne, polecam! :) Robię je już drugi raz i chyba zaraz będzie następna porcja... :) Za szybko znikają! Robiłam znowu z tego przepisu ---> klik.
Chyba muszę wyeliminować nabiał, ale jeszcze bardziej ograniczyć... brzuch się buntuje :(

środa, 23 kwietnia 2014

757. 20 lat minęło...





jaglane brownie z orzechami, serek wiejski z jogurtem, morwą białą, nerkowcami, migdałami, miechunką i poppingiem amarantusa, kawa


 ... jak jeden dzień! :D No i koniec jedynki z przodu. Na razie różnicy nie wyczuwam, zobaczymy jak będzie dalej :) Moim zdaniem każdy wiek ma swój urok, trzeba korzystać z niego garściami niezależnie czy mamy 10, 20 czy 40 lat :) Śniadanie zwykłe, dojadam ostatnie kawałki wypieków, które muszę powtórzyć na dniach! Ale tak lubię. Nie miałam ochoty nawet na naleśniki. Ostatnio prosto, szybko i pysznie- takie poranki wybieram :D

Długo zastanawiałam się czy wstawić tutaj moją małą/ dużą metamorfozę... i dziś pomyślałam, że może trochę pasuje do tego dnia. Nie mam tutaj zdjęć z różnych okresów, ale zmiana jaką przebyłam w ciągu ostatnich trzech lat jest dość spora. Jako dziecko nie byłam pulpetem, byłam normalną dziewczynką z włosami do pasa i uśmiechem na twarzy. Jednak już w gimnazjum budowa ciała zaczęła się trochę zmieniać. Nigdy nie zwracałam uwagi na to co jem, jadałam słodycze, chipsy, słodkie napoje, ale też normalne domowe obiady, robione przez mamę- chyba jak każde dziecko. Pewnego dnia, po wizycie sąsiadki, która opowiedziała o pewnej diecie ( może nie będę mówiła po imieniu.. ), jak ona chudnie itd. postanowiłam wziąć się za siebie i spróbować. Tyle, że ona wytrzymała na niej kilka dni, a ja dość długo- mam ciężki charakter, jak sobie coś postanowię to dążę do tego i tak musi być. Niestety zniszczyła mi zdrowie. Nad jeziorem ( zdjęcie poniżej- ok. 2 lata temu ) wyglądałam okropnie. Żebra na wierzchu, kościste ramiona, zapadnięta buzia.. Teraz jak patrzę jestem przerażona, wcześniej myślałam, że nie jestem jeszcze chuda o.o Na szczęście opamiętałam się w porę, bo gdybym jeszcze ciągnęła tak z miesiąc czy dwa, mogłoby skończyć się to dużo, dużo gorzej. Na szczęście miałam duże wsparcie u rodziców. Wyniki zaczęły się poprawiać, co mnie bardzo cieszyło. Budowa ciała też zaczęła się poprawiać,  musiałam zwiększyć masę, miałam taki warunek. W głowie oczywiście nie działo się dobrze, bywały gorsze i lepsze momenty. Przytyłam trochę,  nie ćwiczyłam za dużo, nie miałam jeszcze takiego pojęcia, byłam trochę zagubiona. Znowu coś zaczęło mi przeszkadzać, tu za dużo, tu nie tak... ale teraz już z głową! Treningi siłowe połączone z cardio to moje zdrowe uzależnienie. Oczywiście zdrowe odżywianie również... Z biegiem czasu zauważa się swoją głupotę i rozumie błędy. Teraz postawiłabym oczywiście na zdrowe odżywianie i sport- na szczęście teraz te dwie wartości towarzyszą mi na co dzień.
Po ograniczeniu glutenu mój brzuch również wygląda dużo lepiej. Odkryłam to, że jestem alergikiem, zmieniłam też nieco swoje odżywianie, jeszcze na bardziej zdrowe ( nie jem słodkich jogurtów, kupnych "zdrowych" batoników musli czy coś w tym rodzaju, stawiam na naturalne produkty ) co widać po zdjęciach teraz z kwietnia, a trochę starszych z listopada i grudnia. Oczywiście jeszcze bardzo długa droga do moich efektów, jakie chciałabym uzyskać, ale niestety nie da się tak szybko odbudować tego co straciło przez jakiś okres czasu. Jakieś zarysy mięśni są. Myślę, że nie jest najgorzej, pracuję dalej. Najważniejsze, że sprawia mi to ogromną przyjemność, dzień bez treningu to dzień stracony- oczywiście może przejść to też w drugą stronę, stać się takim chorym uzależnieniem. Nie chcę do tego doprowadzić, po prostu jest to moją pasją, stylem życia. Kiedy jestem chora, mam gorszy dzień czy brak sił, odpuszczam trening, umiem odmówić ( oczywiście rzadziej, ale umiem! :)) ).
Uff, chyba to wszystko z czym chciałam się podzielić, mam nadzieję, że nie przyjmiecie tego jako chwalenia?czy żalenia, po prostu chciałam się tym podzielić. Dopiero teraz, bo kiedy zaczynałam prowadzić bloga, wychodziłam z tej obsesji- blog dał mi wiele, na prawdę. Nie lubiłam o tym mówić, nigdy. Chyba musiałam dorosnąć do tego momentu.. ;)  To również dzięki Wam udało mi się być znowu normalną dziewczyną :) To dużo lepsze niż psycholog, z którym na szczęście nie miałam do czynienia :)


( Mam nadzieję, że miesiące/lata są w miarę czytelne :) )
Tylko brzuch, może wstawię też kiedyś więcej zmian :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

751.





omlet* z miodem, serkiem wiejskim, morwą białą i nerkowcami 


1 jajko + białka, trochę odżywki, otrębów i mąki kukurydzianej oraz odrobina mleka

Chyba faza na omlety powraca :) 

wtorek, 8 kwietnia 2014

745.







bezglutenowy mini chlebek bananowy z orzechami ( pecan i brazylijski ) i gorzką czekoladą, podany z serkiem wiejskim z jogurtem, miodem, prażonymi wiórkami i płatkami migdałowymi


Chlebek znalazłam u Patrycji :) Trochę pozmieniałam, pokombinowałam z tego co miałam w szafkach :) Wyszedł niesamowicie pyszny! Idealna słodycz od banana, idealnie kakaowy, nawet coś a'la brownie ( moja pierwsza myśl po pierwszym kęsie ) ! Na prawdę, polecam :) Chrupiący z wierzchu a w środku mokry i lepiący. Na pewno będą powtórki! :) Wrzuciłam swój zmodyfikowany przepis do zakładek. I na mus jaglany też już jest dodany :) 

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

744.





bezglutenowe drożdżóweczki z serem/ cynamonem i cukrem trzcinowym podane z serkiem wiejskim wymieszany z homogenizowanym, malinami, miodem, żurawiną, orzechami pecan i migdałami, jagodami goji i gorzką czekoladą


Znowu odmroziłam te pyszne bułeczki. Są takie chrupiące, genialne! :) Muszę upiec jakiś chleb czy bułeczki, bo tego mi brakuje :) Dzisiaj w końcu wyszło słońce! Wczorajsza pogoda okropna, niedziela była za leniwa, ale tak czasem trzeba :) Basen też leniwie przepływany, ale dobre i to :) Miłego dnia! 

niedziela, 6 kwietnia 2014

742. i 743.




waniliowy jaglany mus a'la ptasie mleczko z kawałkami gorzkiej czekolady i nerkowcami, podany z truskawkami i morwą białą



Kompletna improwizacja, ale jak najbardziej zaliczam do udanych! :) Smakował tak piankowo! Kiedy przygotowywałam krem, myślałam, że wszystkie kawałki czekolady się rozpuściły, ponieważ kasza była jeszcze lekko ciepła, kiedy dodawałam czekoladę, ale jednak sięgając łyżeczką w głąb znalazłam ich sporo ( może dlatego, że były dość duże:) ) ! Po całej nocy w lodówce wspaniale chrupało. Takie poranki lubię :) 
Podam przepis do zakładek ;) 







budyniowa, śmietankowa owsianko- gryczanka z bakaliami ( w środku ) serkiem wiejskim, gorzką czekoladą i morwą białą


Ostatnio takie uwielbiam! Bardzo sycące i tak pyszne, że po skończeniu, choć jestem pełna, zjadłabym jeszcze kolejną :D 

W końcu działa internet :) Wujek jesteś wielki :D

Gdzie to słońce? Wiosna? Już kwiecień!