Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajl. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2014

763. 764. 765. Znowu trochę zaległości

 jaglane brownie, pieczywo chrupkie kukurydziano- ryżowe z chrzanowymi roladkami z szynki, jajkiem na twardo, solą himalajską i chilii, ogórek, truskawkowe smoothie




 jaglane brownie z orzechami, twarożek z nerkowcami, morwą białą, jagodami goji


Ale się stęskniłam za twarożkiem i ( nie) stety uległam. Brzuch jak to brzuch, niestety, ale ten smak *.* A jaglane brownie znowu zniknęło w nieznanych okolicznościach :D Wyszło za mało słodkie, ale i tak zjadłam (sama )prawie całe :D Został kawałek, mały kawałek. Nowe uzależnienie? I trufle fasolowe! Kolejną porcję robię jutro, są coraz pyszniejsze, uwielbiam je! :) 
Dziś wstawiam takie miksy z ostatnich dni :) Nic ciekawego, ale prosto i pysznie :) 





truskawkowe smoothie, chrupkie z szynką i jajkiem na twardo, fasolowe trufle a'la ferrero rocher

sobota, 30 listopada 2013

630. i 631.



 wczorajsze: od dołu- szpinak, banan maślanka/ maślanka + syrop klonowy/ jagody, maślanka

Co prawda było to drugie śniadanie, ale na pierwsze też pasuje! Sycące, na pewno doda kopa energii :)






jaglany mus kawowo- piernikowy przełożony twarożkiem z syropem klonowym, posypany prażonymi płatkami migdałów 


Tak, to było pyyyszne ♥ :) Czuję święta! 
Plany na sobotę? Trochę zakupów, trochę nauki, pichcenia w kuchni, dobry trening.. Powinno starczyć czasu! Miłego dnia :*

czwartek, 26 września 2013

575.


domowy chleb żytni na zakwasie z białym serem miodem/ domowym dżemem truskawkowym, koktajl jagodowy



Tak bardzo chcę lato. Nawet na talerzu. Nie robię miski ciepłej owsianki. Wracam do smaków wakacji, banalnych połączeń. Bo co jest pyszniejszego niż kanapka ze świeżym domowym chlebem i biały ser z dżemem czy miodem. Dla mnie stare, jedno z najpyszniejszych połączeń. 
Spanie do 9, kawa, późniejsze śniadanie ( dziwne, że nie chciało mi się od razu jeść;) ), ciepła kawa, tym razem już zbożowa. Chyba niedługo koniec takich dni. Korzystam na maksa. A po południu trening, dwa dni przerwy od siłowni pomogły. :) 

sobota, 27 lipca 2013

525.






 serek wiejski, płatki owsiane, koktajl borówkowy*, maliny, masło kokosowe, kawa


* borówki + maślanka
Nie ma to jak śniadanie na tarasie i gorąc od rana :) Akurat dzisiaj pasuje mi taka pogoda. Zapowiada się miły wieczór, grill ze znajomymi. Miłego dnia!
Ps. Będę zamęczać masłem kokosowym, ale no... sami wiecie ;)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

493.







sernik na zimno*, smoothie ( truskawki, pół awokado, pół jabłka, troszkę maślanki ), ciasteczka owsiane, kawa


* Sernik na przepis wzięłam stąd---> klik. Szczerze polecam. Idealny na upały, letni deser czy śniadanie :) Kremowy, delikatny, rozpływający się w ustach. Dodatkowo na wierzchu ułożyłam jagody, truskawki i brzoskwinie. Głównie z myślą o Tacie, bo to jego święto wczoraj było :) Upiekłam też ulubione ciasteczka owsiane ( wystarczy kliknąć, przepis na moim drugim blogu, robiłam z tego drugiego przepisu, drugie ciasteczka, zrobiłam też parę kakaowych, po prostu dosypałam kakao :) ).
Przez te upały i duchotę rano mam ochotę na zimny koktajl czy właśnie ten sernik, sprawdził się idealnie :) Gdy taka właśnie aura odbiera apetyt. 

Ciasteczka i sernik :)


poniedziałek, 20 maja 2013

458.



 zielony potwór- koktajl ( szpinak, banan, jabłko i mleko <3 )



Nie wiem jak Wy, ale ja go wprost uwielbiam :) Idealny na gorące poranki. Tak jak i idealny, kiedy nie możesz zbytnio nic przełknąć. Wczorajsza komunia zleciała w miłym towarzystwie. Ale jedzenie.. nie było za pyszne, a główne dania okropnie przesolone ( w czym raz karkówka mega tłusta, nie nie wybrzydzam, po prostu nienawidzę ;d ). Za to następne ciepłe danie było przepyszne, ale gdzie to zmieścić po ciastach i pucharze lodów ^^ Pierś jakby na parze w jajku z sosem pomidorowym ( trochę przesolony, no ale.. ) z kluseczkami lanymi i surówkami. Chyba najlepsze, co stamtąd co jadłam :)  I chyba coś mi zaszkodziło, bo wieczorem już w domu było nam wszystkim ciężko na żołądkach i nie zbyt dobrze się czuliśmy.. Jednak domowe to domowe, zawsze będę to powtarzać :)


A tu zdjęcie z wczoraj robione na szybko przed samym wyjściem :D Przepraszam za te kapcie, bałagan, ale przed wyjściem u mnie tak zawsze :) A i podziwiam tych ludzi, którzy mogą chodzić codziennie w szpilkach.. Moje nogi wołały o pomstę :D Okazyjnie, okazyjnie, zdecydowanie! :)

















Zostałam nominowana, odpowiadam :)  Trochę tego jest ostrzegam :D
Przez Julię, dziękuuuję :*

1. Twoja największa pasja, która nie została nigdy przez Ciebie rozwinięta? Zawsze chciałam być aktorką. Jakbym miała możliwość, spróbowałabym :)
2. Ulubione miejsce na ziemi? Rodzinny dom. Tutaj czuję się bezpiecznie. 
3. Osoba, która Cię inspiruje. Wy inspirujecie mnie śniadaniami :D :*
4. Dalekosiężne plany na życie? Zobaczymy, czas pokaże, nie lubię planować odległej przyszłości. 
5. Najpiękniejsze wspomnienie. Zachowam dla siebie :)
6. I analogicznie najgorsze wspomnienie. Wiadomość o śmierci babci. 
7. Czy przytrafiła ci się kiedykolwiek jakaś ultrazabawna sytuacja związana z żarciem? Tak, kiedyś robienie pizzy z koleżanką, nie miałam za bardzo jeszcze pojęcia o gotowaniu, ciasto wyszło nam rzadkie, ale myślałyśmy, że ' się dopiecze :D '. Pizza wylądowała w koszu :) 
8. Czy jest coś, co mogłabyś/mógłbyś jeść na każdy posiłek? Naleśniki/ owsianki/ serki wiejskie z dodatkami/ makarony.... 
9. Czy byłbyś w stanie walczyć o swoje przekonania za wszelką cenę? Zawsze postawię na swoim, jeśli mam swoje zdanie to raczej go nie zmieniam, ale nikt nie musi się ze mną zgadzać :)
10. Czy jest w twoim życiu osoba spoza rodziny, dla której zrobiłbyś wszystko? Pewnie tak, przyjaciółka. 
11. Długość stopy w cm. Haha :D 26 cm bodajże ^^
 Przez Cookie, dziękuję! :*
1. Pierwsza myśl po przebudzeniu? Jeść :D
2. Ile masz śniadaniowych miseczek? Łohohohho, nie wiem nigdy nie liczyłam, ale mega duuużo :D
3. Mocne espresso czy aromatyczne latte macchiato? Zależy kiedy. Rano mocne, na deser macchiato :)
4. Pierwsze skojarzenie o kosmosie? Kosmicznie niewyobrażalne ;D
5. Największa niespodzianka jak Cię spotkała? Nie przypominam sobie ^^
6. Spontaniczny wypad czy zaplanowana wycieczka? Spontany najlepsze! 
7. Najsmaczniejszy owoc to…? Oj dużo, nie umiem wybrać... jabłka, nektarynki, truskawki, maliny, borówki <3
8. 3 rzeczy, które zabrałabyś na bezludną wyspę? Przyjaciółkę, jedzenie, buty do biegania z rzeczami treningowymi :D 
9. Ulubiona książka? Czytam okazyjnie, nie mam ulubionej. 
10. Twoje motto? Chyba nie posiadam :D
11. Co przywołuje uśmiech na Twoją twarz? Trening, muzyka, taniec, rozmowa z przyjaciółką.
Przez Eris, dziękuję :)
1. Kawa vs. herbata? To i to :)
2. Czy masz już plany na wakacje? Jakie? Jeszcze nie, ale wiem, że chcę wykorzystać je na maksa :D
3. Ulubiona pora dnia. Poranek/ wieczór. 
4. Jesteś "rannym ptaszkiem", czy raczej ciężko ci się zwlec rano z łóżka? Rannym ptaszkiem- przestawiłam się przez wstawanie do szkoły, ale czasem lubię sobie pospać. Teraz jak mogę, to akurat rano wstaję, ale kiedy chodziłam do szkoły zawsze było ciężko :D
5. Twoja największa pasja? Sport.
6. Film, który cię poruszył - godny polecenia? Trzy metry nad niebem.
7. Wymień 3 najtrafniej opisujące cię cechy. Nie lubię opisywać siebie, no ale to na pewno: niecierpliwa, wrażliwa nie potrafiąca usiedzieć w miejscu zbyt długo duszyczka :D
8. Bez czego nie wyobrażasz sobie nawet jednego dnia? Bez śniadania, treningu, muzyki. 
9. Śniadanie słodkie czy wytrawne? Takie i takie, ale przeważają słodkie. 
10. Potrawa, która nigdy ci się nie znudzi? Makarony z różnymi dodatkami. 
11. Danie, które kojarzy ci się przede wszystkim z rodzinnym domem? Hmmmm, makaron z truskawkami, naleśniki z serem... 
Przez Pleasureofcook, dziękuję! :))
1. Gotowanie czy pieczenie ? 
To i to :)
2. Większa kolacja czy śniadanie ?
Śniadanie!
3. Dbasz o siebie ? Swoje zdrowie, kondycję ? Jak ?
Jak najbardziej, chyba każda dziewczyna o siebie dba, przynajmniej tak mi się wydaje :) Uprawiam regularnie sport ( bieganie, treningi w domu, rolki, rower, basen uwielbiam być w ruchu! ) :D Zdrowo się odżywiam, myję się itd. :D 
4. Jesteś szczęśliwa ze swojego wyglądu ? Jeśli tak, z czego, jeśli nie- co chciałabyś zmienić ?
Chyba każdy wie, że dziewczyna i tak nigdy do końca nie będzie zadowolona ze swojego wyglądu. Tu za dużo tu za mało.. ;) Ale grunt zaakceptować siebie. :)
5. Jaką piosenkę puściłabyś przy swoich narodzinach ?
Narodzinach? Pojęcia nie mam :D Happy birthday :D 
6. Lubisz ryzyko czy boisz się ? Kiedy ostatnio zaryzykowałaś ?
Jest ryzyko jest zabawa. Na maturze w wyborze odpowiedzi :D
7. Kiedy ostatnio robiłaś coś po raz pierwszy i co to było ? 
Biegałam z zegarkiem i pulsomerem <3 :D 
8. Jakie najgorsze i najlepsze danie jadłaś ?
Najgorsze? Chyba spróbowanie karkówki na komunii- tłusta i przesolony sos, nie lubię! 
Najlepsze danie.. chyba pierś z kurczaka w sosiku szpinakowym z kaszą gryczaną popijana maślanką! :)
9. Lubisz takie łańcuszki ?
Raczej tak, chętnie odpowiadam na pytania :)
10. Pokochałaś bloggera czy to przyzwyczajenie ?
Bardzo się przywiązałam, miałam przyjemność poznać wielu ludzi, mających te same pasje co ja. Mam cichą nadzieję, że będzie coraz więcej spotkań, nie tylko przed internet, byłoby świetnie :)
11. Długo pracowałaś na swojego bloga ?
Sporo już tutaj jestem, dużo się zmieniło, niedługo 500. śniadanie ( szybko zleci, jestem pewna :D ), poświęcony czas- oczywiście w pełni pozytywnie :) 

piątek, 10 maja 2013

448.

pół grahamowego rogala z domowym masłem orzechowym i powidłami śliwkowymi, koktajl ( mleko sojowe, szpinak, banan, miód )



Dobra, dziś ustny polski. Oprócz jeszcze ustnego angielskiego, który mam na końcu, jest to ostatni obowiązkowy przedmiot. Nareszcie, coraz bliżej niż dalej :) Od rana stres, nie mogłam spać, boję się, że się zatnę, zapomnę prezentacji, że zapomnę wszystkie lektury, nie odpowiem na żadne pytanie... :D Nie umiem tak 'występować' przed obcymi ludźmi, a co mówić przed komisją. Masakra.. ale postaram się wejść na luzie i powiedzieć to wszystko co się nauczyłam. O 12:30 możecie trzymać kciuki ♥ 

środa, 27 marca 2013

405.






bułka ziarnista z miodem, ricottą, kiwi i masłem orzechowym, koktajl ( kiwi, jogurt naturalny, miód )


Dzisiaj na zielono :) Zaraz zakupy, potem lekarz. Trzymajcie kciuki :) 

wtorek, 19 marca 2013

397.

krem ( awokado, banan, mleko, miód, kakao ), serek wiejski z płatkami migdałów i domowym dżemem truskawkowym, kawa z mlekiem




Nie wiedziałam jak nazwać ten 'krem', ale ma taką konsystencję, więc niech będzie :) Jest cudowny w smaku! Polecam. Jako zamiennik nutelli nawet :) Nie za słodki, mocno kakaowy, jak dla mnie idealny. Wlałam go do wiejskiego... polecam! ♥  Myślę, że będzie idealny również do owsianek/ zapiekanek czy kanapek :)
Ostatnio brak czasu. Ledwo znajduję czas, żeby poćwiczyć, ale muszę, wtedy czuję się znacznie lepiej. Lepiej mi się nawet uczyć :) Codziennie Was odwiedzam, zerkam na pyszne śniadania, zapisuję przepisy, przeczytam szybciutko co u Was, ale nie zawsze starczy już czasu na napisanie każdemu z oddzielna coś od siebie ( wiem, że nie jest koniecznością komentowanie, ale ja lubię :) ). Coraz bliżej matura i każdą wolną chwilę muszę również poświęcić na powtarzanie materiału. Mam nadzieję, że wybaczacie, nadrobię swoje zaległości, obiecuję ;)

sobota, 16 marca 2013

394.




cinnamon rolls, smoothie ( truskawki mrożone, kiwi, awokado, banan )



Nie wiem dlaczego, ale w rzeczywistości smoothie było bardziej różowe. Na zdjęciach wyszło bledsze, a w aparacie jakby błyski pomarańczowego światła.. Może to przez to słońce? :) Właśnie! Pogoda robi małe kroczki do przodu. Jest zimno, -5 stopnia, wieje, ale jest SŁOŃCE!! :) Ja tam się cieszę, a Wy? :) Chociaż przydałoby się parę stopni w górę. No właśnie, iść biegać czy nie. Oto jest pytanie. No zobaczymy, może głowy mi nie urwie :D
Co do wczorajszego powrotu z zakupów.. kupiłam parę rzeczy, ale powrót był koszmarny. Miałam dość wszystkiego i całą drogę powtarzałam : " Po chol*rę były mi dzisiaj te zakupy :D. Tak racja. Wczoraj lepiej było nie wychodzić z domu. To co się działo na dworze, nie da się opisać, byłoby trzeba to zobaczyć. Istna Syberia. Wracając do mojej drogi powrotnej. Autobus nie przyjechał, więc wolałam nie czekać, bo przy takich warunkach pomyślałam, że będą duże opóźnienia, wszystko stało. No to idę. Idę piechotką, przez nie odśnieżone chodniki, potem już ulicą, również nie odśnieżoną. Śnieg z pól i wszystkiego dookoła sypie mi prosto w twarz a wiejący wiatr mało co mnie nie przewróci ( dosłownie, bałam się, że mnie porwie :D ). I idę tak parę kilometrów, aż w końcu doszłam do przystanku już niedaleko domu i co widzę? Autobus. Odwracam się.. i drugi autobus :zonk: -,- Fajnie, prawda? :D Przyszłam, miałam dość wszystkiego, czułam się jakbym zrobiła wiele kilometrów na piechotę. Rzuciłam się na łóżko i nie wstawałam przez jakiś czas :) Wieczorny trening potwierdził moje zmęczenie. Miałam mało siły, ale coś z tego wyszło ;) 

Ostatkami sił zrobiłam wczoraj zupę marchewkową. Po przepis zapraszam TUTAJ, na mojego drugiego bloga :) 

PS. Zmieniłam nagłówek. Trochę się z nim namęczyłam, bo nie mogłam ustawić rozmiaru, ale chyba jak na razie może być? :> 

środa, 18 lipca 2012

156.




seromakowiec, smoothie ( jagody, czarna porzeczka ), wiśnie



Może zacznę od wczoraj, jak już napisałam... wstyd, może mogłam nie mówić? Ale tak mi chyba lepiej ;) Powiem krótko i na temat, nie chcę już do tego wracać... Jadę sobie, ładnie wszystko już na łuku, zatrzymałam się w polu a egazminator mówi: ' Ojj chyba trochę za daleko... niech pani zobaczy ile jeszcze miejsca z przodu' Drugi obok zerknął : 'nie no chyba dobrze' A egz.: ' Nie no, niech pani wysiądzie, no zobaczy pani, na lini równo tył samochodu...' A ja mówię, że nawet słupek nie drgnął, a samochód nie przekroczył linii....'. Chodził z dziesięć razy i sprawdzał... Ale co będę się kłócić... chodzi o kasę.... Do trzech razy sztuka ;) I dziękuję Wam za wszystkie kciuki i tak dalej, dajecie mi dużo siły ;*
Seromak zamroziłyśmy z mamą po świętach, bo była wielka blacha, wczoraj sobie przypomniałyśmy przy mrożeniu jagód i wiśni, zostawiłyśmy na noc, aby odmarzł :) Bałam się próbować, ale jest naprawdę pyyszny! Taki mokry, szczególnie masa sernikowa <3 ;D I bardzo mądra wzięłam kawałeczek tuż przed bieganiem i kolka trzymała przez połowę drogi, ale przeszło na szczęście... nigdy więcej ciast przed wysiłkiem! ;P Ostatnio spotykają mnie coraz dziwniejsze rzeczy... albo mam jakieś zwidy, albo to był jakiś facet za drzewem i o mało co nie dostałam zawału, a przyspieszenie miałam ogromne xD Muszę to sprawdzić, czasem wydaje się, że ktoś stoi, a mógłby to być kawałek wystającego pnia... A tak z innej beczki uwielbiam drylować wiśnie <  ta maszyna jest świetna >, a potem robić dżemy <3