Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2014

766.-8.





 gryczany krem z płatkami migdałowymi, orzechami nerkowca i kakao


Zrobiłam tak jak ten dwa wpisy wcześniej ( jest link skąd skorzystałam ), tyle, że nie z jaglanej, ale białej gryczanej :) Meega pyszny! Taki, że dzień później zjadłam go znowu... ;>




 krem gryczany z serkiem wiejskim, prażonymi wiórkami kokosowymi , gorzką czekoladą, morwą białą







gryczany omlet jajeczny z bieluchem, prażonymi płatkami migdałowymi i cynamonem


Śniadania z ostatnich trzech dni :) Wszystkie były pyszne. Teraz chodzą za mną wszelkie kremy. Puszyste dzięki ubitemu białku, a zarazem kremowe i mega sycące! 

wtorek, 6 maja 2014

763. 764. 765. Znowu trochę zaległości

 jaglane brownie, pieczywo chrupkie kukurydziano- ryżowe z chrzanowymi roladkami z szynki, jajkiem na twardo, solą himalajską i chilii, ogórek, truskawkowe smoothie




 jaglane brownie z orzechami, twarożek z nerkowcami, morwą białą, jagodami goji


Ale się stęskniłam za twarożkiem i ( nie) stety uległam. Brzuch jak to brzuch, niestety, ale ten smak *.* A jaglane brownie znowu zniknęło w nieznanych okolicznościach :D Wyszło za mało słodkie, ale i tak zjadłam (sama )prawie całe :D Został kawałek, mały kawałek. Nowe uzależnienie? I trufle fasolowe! Kolejną porcję robię jutro, są coraz pyszniejsze, uwielbiam je! :) 
Dziś wstawiam takie miksy z ostatnich dni :) Nic ciekawego, ale prosto i pysznie :) 





truskawkowe smoothie, chrupkie z szynką i jajkiem na twardo, fasolowe trufle a'la ferrero rocher

wtorek, 29 kwietnia 2014

761.


ziarna amarantusa na budyniu czekoladowym z orzechami włoskimi i daktylami ( w środku ), awokado i poppingiem z amarantusa 

Za pierwszym razem, amarantus nie za bardzo mi podszedł. Dziś bardzo mi smakował! Ma lekko orzechowy posmak, trochę przypomina mi smak komosy, więc fajny i dużo tańszy zamiennik :) I do czekoladowego smaku wg mnie pasuje idealnie :) 
Muszę na dniach zrobić zapasy, rozejrzeć się po sklepach, bo powoli nie mam co jeść.. 

Dziś bieganko już zaliczone, piękna pogodo, nie odchodź!:)  Wieczorkiem siłujemy, pakujemy :) 

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

759. i 760.


niedziela: jajecznica z polędwicą i szczypiorkiem, maca, ogórek i rzodkiewki z jogurtem

Wiosenne niedzielne śniadanie, uwielbiam! :) 





czekoladowe ( fasolowe ) trufle a'la ferrero rocher, serek wiejski z jogurtem, miodem, poppingiem, bakaliami ( również pod spodem )


Te trufle są genialne, polecam! :) Robię je już drugi raz i chyba zaraz będzie następna porcja... :) Za szybko znikają! Robiłam znowu z tego przepisu ---> klik.
Chyba muszę wyeliminować nabiał, ale jeszcze bardziej ograniczyć... brzuch się buntuje :(

środa, 23 kwietnia 2014

757. 20 lat minęło...





jaglane brownie z orzechami, serek wiejski z jogurtem, morwą białą, nerkowcami, migdałami, miechunką i poppingiem amarantusa, kawa


 ... jak jeden dzień! :D No i koniec jedynki z przodu. Na razie różnicy nie wyczuwam, zobaczymy jak będzie dalej :) Moim zdaniem każdy wiek ma swój urok, trzeba korzystać z niego garściami niezależnie czy mamy 10, 20 czy 40 lat :) Śniadanie zwykłe, dojadam ostatnie kawałki wypieków, które muszę powtórzyć na dniach! Ale tak lubię. Nie miałam ochoty nawet na naleśniki. Ostatnio prosto, szybko i pysznie- takie poranki wybieram :D

Długo zastanawiałam się czy wstawić tutaj moją małą/ dużą metamorfozę... i dziś pomyślałam, że może trochę pasuje do tego dnia. Nie mam tutaj zdjęć z różnych okresów, ale zmiana jaką przebyłam w ciągu ostatnich trzech lat jest dość spora. Jako dziecko nie byłam pulpetem, byłam normalną dziewczynką z włosami do pasa i uśmiechem na twarzy. Jednak już w gimnazjum budowa ciała zaczęła się trochę zmieniać. Nigdy nie zwracałam uwagi na to co jem, jadałam słodycze, chipsy, słodkie napoje, ale też normalne domowe obiady, robione przez mamę- chyba jak każde dziecko. Pewnego dnia, po wizycie sąsiadki, która opowiedziała o pewnej diecie ( może nie będę mówiła po imieniu.. ), jak ona chudnie itd. postanowiłam wziąć się za siebie i spróbować. Tyle, że ona wytrzymała na niej kilka dni, a ja dość długo- mam ciężki charakter, jak sobie coś postanowię to dążę do tego i tak musi być. Niestety zniszczyła mi zdrowie. Nad jeziorem ( zdjęcie poniżej- ok. 2 lata temu ) wyglądałam okropnie. Żebra na wierzchu, kościste ramiona, zapadnięta buzia.. Teraz jak patrzę jestem przerażona, wcześniej myślałam, że nie jestem jeszcze chuda o.o Na szczęście opamiętałam się w porę, bo gdybym jeszcze ciągnęła tak z miesiąc czy dwa, mogłoby skończyć się to dużo, dużo gorzej. Na szczęście miałam duże wsparcie u rodziców. Wyniki zaczęły się poprawiać, co mnie bardzo cieszyło. Budowa ciała też zaczęła się poprawiać,  musiałam zwiększyć masę, miałam taki warunek. W głowie oczywiście nie działo się dobrze, bywały gorsze i lepsze momenty. Przytyłam trochę,  nie ćwiczyłam za dużo, nie miałam jeszcze takiego pojęcia, byłam trochę zagubiona. Znowu coś zaczęło mi przeszkadzać, tu za dużo, tu nie tak... ale teraz już z głową! Treningi siłowe połączone z cardio to moje zdrowe uzależnienie. Oczywiście zdrowe odżywianie również... Z biegiem czasu zauważa się swoją głupotę i rozumie błędy. Teraz postawiłabym oczywiście na zdrowe odżywianie i sport- na szczęście teraz te dwie wartości towarzyszą mi na co dzień.
Po ograniczeniu glutenu mój brzuch również wygląda dużo lepiej. Odkryłam to, że jestem alergikiem, zmieniłam też nieco swoje odżywianie, jeszcze na bardziej zdrowe ( nie jem słodkich jogurtów, kupnych "zdrowych" batoników musli czy coś w tym rodzaju, stawiam na naturalne produkty ) co widać po zdjęciach teraz z kwietnia, a trochę starszych z listopada i grudnia. Oczywiście jeszcze bardzo długa droga do moich efektów, jakie chciałabym uzyskać, ale niestety nie da się tak szybko odbudować tego co straciło przez jakiś okres czasu. Jakieś zarysy mięśni są. Myślę, że nie jest najgorzej, pracuję dalej. Najważniejsze, że sprawia mi to ogromną przyjemność, dzień bez treningu to dzień stracony- oczywiście może przejść to też w drugą stronę, stać się takim chorym uzależnieniem. Nie chcę do tego doprowadzić, po prostu jest to moją pasją, stylem życia. Kiedy jestem chora, mam gorszy dzień czy brak sił, odpuszczam trening, umiem odmówić ( oczywiście rzadziej, ale umiem! :)) ).
Uff, chyba to wszystko z czym chciałam się podzielić, mam nadzieję, że nie przyjmiecie tego jako chwalenia?czy żalenia, po prostu chciałam się tym podzielić. Dopiero teraz, bo kiedy zaczynałam prowadzić bloga, wychodziłam z tej obsesji- blog dał mi wiele, na prawdę. Nie lubiłam o tym mówić, nigdy. Chyba musiałam dorosnąć do tego momentu.. ;)  To również dzięki Wam udało mi się być znowu normalną dziewczyną :) To dużo lepsze niż psycholog, z którym na szczęście nie miałam do czynienia :)


( Mam nadzieję, że miesiące/lata są w miarę czytelne :) )
Tylko brzuch, może wstawię też kiedyś więcej zmian :)

środa, 16 kwietnia 2014

752.





bezglutenowe naleśniki z kakaowym serkiem i kakao


Mocno kakaowy poranek :) Miał być omlet.. :D Ale postanowiłam w ostatniej chwili usmażyć z tego ciasta naleśniki. Miałam obawy czy wyjdą, ale wyszły świetnie :) Ciasto podobne do wczorajszego omleta, a serek smakował tak, jak ten co jadałam w dzieciństwie, o taki ---> klik. Ja robię z serka bieluch, kakao i cukru brzozowego ( można dać dowolne słodzidło ). Wychodzi równie pyszny i dużo zdrowszy :) Naleśniki od najcieńszego do najgrubszego :D Chciałam, żeby wystarczyło ciasta, nie miałam wyczucia, ale spokojnie wyszłyby 4 cieńsze :) 

czwartek, 10 kwietnia 2014

746.


bułka kukurydziana z twarożkiem z miodem, truskawkami/ gorzką czekoladą, kakao


Uwielbiam kanapki z twarożkiem. Obojętnie jakie dalsze dodatki, może być sam miód, albo dżem- z twarożkiem komponują się idealnie :) Powyższe wersje uwielbiam, z truskawką smakuje mega pysznie! A z czekoladą, chyba nie muszę mówić.. :) Choć mam alergię na laktozę od czasu do czasu jem nabiał- po prostu nie umiem z niego całkowicie zrezygnować. Tak mi się chciało takiej bułki z twarogiem, mmm, nie mogłam się oprzeć! :) Bułka kupna, nie zastanawiałam się czy z glutenem czy bez, po prostu jem i koniec :D Mój brzuch zareagował nie najgorzej, aczkolwiek na pewno codziennie tak jeść nie będę. Niestety wczoraj wyczytałam, że przy uczuleniu na trawę i żyto wiąże się też alergia na pszenicę- czyli tak czy siak na gluten alergię mam. No nic, tak jak już kiedyś pisałam obserwuję,  w razie czego odstawiam. Oby żołądek współpracował :) 

sobota, 29 marca 2014

735.




kakaowy omlet owsiany z serka homogenizowanego, z czekoladowym kremem z awokado i truskawkami


Pamiętacie tego omlecika? :) Dzisiaj powstał podwójny! Podwoiłam ilość składników i zrobiłam na serku homogenizowanym. Wyszedł bardziej sycący i na prawdę pyszny. Chociaż ten cienki, bardziej nadziany był równie sycący i przepyszny... :D Nie lubię wybierać pomiędzy tak pysznymi rzeczami :) 
Wczoraj pogoda trochę się popsuła, a dziś? Żadnej chmurki na niebie! I ciepło! Niech tak zostanie :)