Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 marca 2014

733.



płatki owsiane i gryczane na zupie wiśniowej i kozim mleku odżywką, ubitym białkiem, wiśniami i gorzką czekoladą 


Wiśnia + czekolada? Jak dla mnie duet idealny, o którym kompletnie zapomniałam i bardzo dawno nie jadłam. Żałuję, chyba niedługo zrobię powtórkę, bo smakowało obłędnie! Dobrze mieć pod ręką zupę z wczorajszego obiadu :) Spontanicznie i pysznie :) 

środa, 11 września 2013

560.



zapiekana kromka żytniego, domowego chleba na zakwasie z jajkiem sadzonym, pomidorem, mozzarellą, solą i pieprzem, zupa wiśniowa z makaronem, kawa



Może nie należy do apetycznie wyglądających śniadań, ale smakiem wygrywa. Takie grzanki wprost uwielbiam, a na ' deser ' słodko- kwaśna zupa wiśniowa, cieplutka na rozgrzanie, ponieważ... niestety dopadło mnie jakieś przeziębienie.. Niedługo na spotkanie z koleżanką, długo wyczekiwane. Dam radę :) Siłowni też nie chcę dziś odpuścić.. Zobaczymy jak się będę czuła, na razie jest tak sobie, a trening z obniżoną odpornością chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Nie dość, że nie będę miała siły to pozarażam innych- tak, sama muszę sobie to przemówić i wytłumaczyć, żeby się powstrzymać :) Miłego dnia :)


niedziela, 2 września 2012

201.



zupa wiśniowa z makaronem pszennym ( troszkę pełnoziarnistego ), kawa z mlekiem

Zupa na śniadanie? Tak, jeśli jest to ulubiona zupa, to jak najbardziej :) Postanowiłam zrobić ją wczoraj na obiad, uwielbiam się nią najeść, jest przepyszna, kiedyś podawałam przepis :)

Niedziela... ostatni dzień wakacji... chociaż jest już 2 września, jeszcze trwają i mi to jak najbardziej pasuje :)  Wykorzystajmy ten dzień najlepiej jak potrafimy, robiąc to na co mamy ochotę... leniwe śniadanie, aktywny dzień lub leniuchowanie i nadrabianie rzeczy na zapas, na które nie będziemy mieli czasu w roku szkolnym. Ale nie popadajmy w paranoję, wystarczy tylko dobra organizacja i na wszystko znajdzie się czas :) To będzie na pewno trudny rok, matura, dużo stresu, ale i przeżyć, m.in. studniówka. Boję się tylko jednej rzeczy, no może dwóch. Po pierwsze ciężko będzie mi się rozstać z moją najwspanialszą klasą na świecie <3 Są najlepsi! ;) Ale na razie o tym nie myśle, nie chcę. Po drugie chciałabym jak najlepiej zdać maturę.
Podsumowując... te wakacje mogę zaliczyć do udanych :) Jak już pisałam, nie było dużo wyjazdów, za granicę, morze, ale zawsze umiem zorganizować sobie czas i znaleźć sposób na nudę. Cieszę się niezmiernie, że zaczęłam biegać, do tego więcej jeździć na rowerze. Świetna sprawa dla ciała i duszy :) Od zawsze uwielbiałam sport i aktywny wypoczynek i mam nadzieję, że będę mogła kontynuować dalej swoje pasje. Jednym z moich postanowień było przebiegnięcie 10 km i zaliczam to do celów wykonanych :) Nawet było trochę ponad 11, dookoła zalewu :) Piękne widoki, zbliżający się zachód słońca i chłód od wody, a do tego przyjaciółka biegnąca koło mnie i dopingujący kolega na rowerze :) Było świetnie! Oby więcej takich przygód ;) A teraz lecę na zakupy, troszkę pusto się zrobiło i zabieram się za drożdżowe wypieki, których większość mam zamiar zamrozić, żeby mieć świeżutkie pieczywo na poranek przed szkołą lub drugie śniadanie w szkole :> 

poniedziałek, 2 lipca 2012

140.


zupa wiśniowa z makaronem, kromka chleba żytniego z masełkiem orzechowym, bieluchem i domowym dżemem truskawkowo- agrestowym, truskawki, kawa



Gdyby nie wczorajsza burza i dzisiejsza w nocy, internet napewno działaby z rana -,- Jak zwykle... ale nieźle waliło, momentami aż się bałam :D Dobrze, że popadało, chociaż rośliny się ożywią i ludzie ;) Męczy mnie już taka przesadnie gorąca pogoda. Mam w planie bieganie zaraz, tylko nie wiem czy nie przełożyć na wieczór, bo znowu zrobiło się gorąco... no zobaczymy jak dam radę. Potem gdzieś rowerem się wybiorę :)

Zupka została z przedwyjazdowego obiadu :) Schowaliśmy do lodówki, a dziś można było zjeść ze smakiem :D Uwielbiam ją, idealna na letnie, słodkie obiady :) Mmmm a dziś mam chyba jeszcze pirożki z jagodami, omm <3 No dobra starczy o jedzieniu ;) A jeszcze właśnie stęskniłam się za masełkiem <3 Dziś obowiązkowo na kanapce i łyżeczce do wyjadania ;) A no tak.. uciekam ;P Trzymajcie się ;*

Jeszcze mały bonus :) Moja najukochańsza psina <3 I wierna towarzyszka podczas biegania- teraz już rzadziej, za szybko się męczy, jeszcze w taki upał to już wogóle :)





 
hihihih :D


powygłupiam się trochę, a co!


już się zmęczyłam :O