Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

681. Niedzielnie





jajka na twardo z solą morską, chleb żytni na zakwasie z awokado, solą morską i pieprzem, chrzan, pomidorki koktajlowe, ogórek, herbata ( nie ma na zdj. )


Jakie dobre było to śniadanie, jakie wiosenne :) Chociaż śniadanie, bo patrząc przez okno zima. Sypie cały czas. Trzeba trochę odśnieżyć. Życzę miłej niedzieli! :) 

wtorek, 4 czerwca 2013

473.



jajecznica z pieczarkami, sałatą z ogórkiem i jogurtem greckim, chleb żytni słonecznikowy


Przyznaję, ta jajecznica to jeden z wczorajszych posiłków :) Ale nadaje się na śniadanie, więc dodaję. 
Wczorajszy trening bardzo ok :) Poznałam nowego trenera, który równie świetnie pokazuje i doradza. Jedną wkurzającą sytuacją było to, że przyszły jakieś dziewczyny, które machały na maszynach gadając razem po czym przestały i dalej siedziały i gadały co jakiś czas 'ćwicząc'  -,-  A czekać trzeba.. No, ale jakoś się udało :) 
Potem z przyjaciółką ponownie zawitałyśmy w restauracji na pysznej sałatce. I znowu tą samą- taaak, następnym razem próbujemy innej. Ciężko się oprzeć, bo ta pierwsza i taka pyszna. Choć nie wątpię, że pozostałe są równie świetne :) A na nasze nocne seanse musimy wynaleźć filmy, których nie oglądałyśmy.. byłoby ciężko :D. Polecałyście ostatnio Save Haven- dziękuję, mega film! :) 

niedziela, 18 listopada 2012

278.



jajecznica na maśle z dwóch jaj z awokado, papryką, cebulką, polędwicą, kukurydzą i szczypiorkiem, grahamka z ricottą i pomidorem, herbata z cytryną i miodem



Duuużo wyszło tej jajecznicy, chyba też przez mnóstwo dodatków :)
Wczorajszy dzień pełen wrażeń i nie żałuję ani jednej chwili, słowa i mojej odwagi :D

sobota, 3 listopada 2012

263.


jajecznica na maśle z cukinią, pieczarkami, polędwicą, papryką i paluchem wieloziarnistym, kawa inka


Zadania z biologi czekają, potem zajęcia i wieczorem znowu osiemnastka u koleżanki :D Dałam się namówić, ale w końcu rok osiemnastek się kończy, więc trzeba skorzystać :)

wtorek, 16 października 2012

245.





wieloziarnista kajzerka z awokado jabłkiem i gorzką czekoladą/ awokado i sokiem z cytryny, kawa z mlekiem



Zainspirowała mnie Sylvvia, szczerze mówiąc na jajko i gorzką czekoladę jeszcze się nie odważyłam, ale jabłko też się przepysznie sprawdziło :) Polecam, ze świeżą bułeczką, obie wersje są warte polecenia i koniecznie spróbowania! 


Kilka dni temu zostałam otagowana przez GrowingUp ;). Dziękuję, dopiero teraz znalazłam czas żeby odpowiedzieć :)

Ulubiony produkt do ust na jesień?
Błyszczyk o delikatnym kolorze, pomadka ochronna.
Ulubiony jesienny lakier do paznokci?
Czerwień, ciemne odcienie różu.
Ulubiony jesienny napój?
Kakao <3, herbata z miodem i cytryną, domowy sok malinowy.
Ulubiony jesienny zapach/świeca/perfumy?
Zapach pieczonej szarlotki i cynamonu...
Ulubiony szal/chusta?
Dłuuuga chusta, która ogrzewa szyję w wietrzny dzień :)
Ulubiona zmiana w przyrodzie?
Piękne, kolorowe,spadające z drzew liście.
Ulubiony film o duchach, horror, film na Halloween?
Chyba nie mam takiego ulubionego, rzadko oglądam ;)
Ulubiony jesienny owoc/potrawa?
Owoce ? Jabłka, gruszki- muszą być twarde :) Na obiad na pewno coś rozgrzewającego i pełnowartościowego:) Słodkie obiady równie dobrze się sprawdzają :)
Za co przebrałabyś się na Halloween?
Za czarownicę 'na miotle' :)
Co najbardziej lubisz w jesieni?
Spacery wśród drzew i spadających szeleszczących pod butami liści.

piątek, 12 października 2012

241.


śniadaniowe parówki sojowe z ketchupem, grahamką z papryką i cukinią, herbata z sokiem malinowym




Zdjęcia masakryczne, ale nie moja wina, że mam na taką porę do szkoły i nie umiem robić zdjęć przy takim świetle... Ujdą w tłumie :) ... Wczoraj na lekcji godziny wychowawczej mieliśmy gości, studenci psychologii. Poprowadzili bardzo fajną lekcję jak przygotować prezentację ustną, m. in. sposób wymowy, gesty, ton głosu itp., oraz jak efektownie się uczyć :) Bardzo pomocne wskazówki i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, np. lekkoatletka z Madagaskaru, która nazywa się Nicole Ramalalanirina :D Świetne nazwisko, spróbujcie szybko przeczytać. Najpierw miałam kłopot z przeczytaniem widząc napisane na tablicy, a co mówić, żeby powtórzyć. No, ale jak się podzieli na Rama- lala- nirina jest dużo prościej :D No to taka mała prezentacja ^^
Ostatnie dni nie należały do najcięższych, mimo to byłam nie wyspana, ale staram się robić przerwy i przeplatać sportem dla 'rozluźnienia' mózgu, też trzeba dać mu odpocząć. Właśnie wracając do lekcji, dowiedziałam się, że najefektowniej uczyć się np. 1-1,5 godziny i przynajmniej 10- 15 min. przerwy :) Więc nie można kuć kuć i myśleć, że dużo więcej nam wejdzie, bo po tym czasie, że tak powiem obroty myślenia spadają :) Wczoraj po szkole obiad, nauka, bieganie, żeby zdążyć na dodatkową matmę, trzeba wracać, ale dobre i 5,5 km, zawsze coś :) Zdecydowanie lepiej biega mi się jak jest tak chłodniej niż w wakacyjny upał. 

Jutro z samego rana jedziemy do Częstochowy na pielgrzymkę maturzystów, więc albo śniadanie pojawi się, albo i nie, na pewno będę w niedzielę :) Chociaż wracamy ok. 4 nad ranem, więc możecie spodziewać się obiadu :D

czwartek, 11 października 2012

240.



chleb żytni słonecznikowy posmarowany majonezem i chrzanem/ ketchupem z jajkiem, grillowana cukinia, herbata z miodem i cytryną



Czy tylko ja nastawiam budzik zasypiając i nad ranem okazuje się, że jeszcze go nie nastawiłam, a lampka nad łóżkiem nadal się świeci? To chyba nazywa się przemęczenie z niewyspaniem :P Miłego dnia! ;)

środa, 26 września 2012

225.



pół korzennej bagietki posmarowanej ketchupem i majonezem z miksem sałat, kawałkami tuńczyka, jajkiem, pomidorem, solą i pieprzem, herbata z cytryną i miodem


Na początku chciałam podziękować za trzymanie kciuków i wszystkie słowa, dajecie mi siłę i wiele otuchy! :* Zawody odbyły się w miarę szybko, chociaż nasza kolej była dopiero po 11, Sorka kazała przyjść na 9, więc trochę poczekałyśmy, ale ja nie żałuję...  były to zawody damsko- męskie, że tak powiem, ładne widoki były :D Widać było, że niektórzy już długo trenują, mięśnie, postawa w czasie biegania i ten sprint <3 Aż nie mogłam się nadziwić, szczególnie chłopaki, siedziałam z rozdziawioną buzią i oczami jakby miały wyskoczyć z orbity zastanawiając się jak można mieć TAKIE przyspieszenie? O.O Lata trenowania, jestem pełna podziwu i wielki szacunek! Potem rozgrzewka, zmarzłam jak nie wiem, były chwile deszczu, ale dałyśmy radę. Teraz wiem, że takie szybkościowe biegi nie są dla mnie, przynajmniej nie teraz, ponieważ nigdy nie trenowałam krótkich dystansów na szybkość i nie lubię się ścigać, ale nie mogę powiedzieć, przy tych argumentach, że nie jestem zadowolona, bo dałam radę, dobiegłam do mety ( nawet nie zdążyłam przyzwyczaić się i rozbiegać xp ), ani razu się nie zatrzymałam! :D No i nie byłam ostatnia z czego się cieszę, bo przed stratem cały czas mówiłam będę ostatnia i wstyd :) Teraz chce mi się już biegać dłuższe dystanse, swoim tempem, mam nadzieję, że przeziębienie, które chyba wkracza do mojego organizmu mi w tym nie przeszkodzi < piję herbatkę z miodem > i co wy na to bakterie?  :>  A sio :P 
Dzisiaj zostaję w domu, potrzebuję tego, a jeszcze bardziej umiliłam sobie poranek tuńczykiem i bagietką, na które miałam ochotę dłuższy czas :)

niedziela, 16 września 2012

215.





sałatka ( tortellini, papryka, świeży ogórek, kukurydza, sos czosnkowy i bazylia ), tost z serem żółtym i ketchupem


Sałatka została po wczorajszych imieninach :) Przed śniadaniem wpadły do żołądka jeszcze trochę sałatki gyros i kawałek ciasta :D Więc pełna jestem :) Co do wczorajszego dnia na jazdach było dobrze, aczykolwiek nie czułam się tak pewnie, ale to chyba dlatego, że miałam miesiąc przerwy. Instruktor powiedział, że nie pozapominałam i dobrze było, ale ja i tak czułam się tak inaczej, ale mam jeszcze 4 godziny, więc mam nadzieję, że będzie tak jak było :) Zabieram się za naukę, bo ilość materiału z biologi i zadania z chemii mnie przerażają... Potem mam nadzieję, że uda mi się wybiegać, o ile pogoda, czas, kostka- nie wiem co jej się dzieje, dłuższy czas w trakcie biegania pobolewa- i częste kołatanie serca pozwolą. Muszę chyba zrobić wyniki. No to życzę pysznej niedzieli :)

wtorek, 11 września 2012

210.



jajecznica z dwóch jaj na maśle z cukinią, pieczarkami, polędwiczką, grzanki z grillowaną cukinią i pomidorem, kawa z mlekiem


Powiem tylko, że było pyszne :) A pogoda coraz bardziej mi się podoba. Mam nadzieję, że dzisiaj pobiegam, choć trochę, bo ostatnio nauka męczy mnie bardziej niż przebiegnięcie 10km... Ale na szczęście mam jeszcze rower :) Miłego i słonecznego dnia!


sobota, 8 września 2012

207.




omlet francuski ze szpinakiem, papryką, pomidorem, czarnymi oliwkami i ketchupem, kawa z mlekiem


Myślałam, że będzie gorzej z tym omletem, ale jakoś dałam z nim radę ;) 
Teraz uciekam, dzisiaj dzień otwarty w nowej siłowni niedaleko mnie oraz są też prowadzone zajęcia fitness :D Skorzystam, wszystko za darmo, idę z koleżanką ;) Rowerem, a potem na dodatkowe zajęcia i małe zakupy.... Aktywny dzień, lubię to! :) Pozdrawiam!


Naleśnikowa Sobota 2

niedziela, 19 sierpnia 2012

187.


sałatka gyros ( makaron w kształcie ryżu, kurczak w gyrosie- przyprawa, ogórek świeży, papryka, kukurydza, potem ketchup, majonez/jogurt ), kanapki z chleba żytniego z sałatą i domowym pieczonym schabem


Dzisiaj będzie już 'ostatni' bieg razem... ale mamy to szczęście, że często się widujemy i nie mieszkamy w innych miastach, chodzimy razem do szkoły, wszędzie. Można powiedzieć, że razem 'od brzucha' ;) To były świetne 4 dni :) Niedługo może zamiana? Chciałam jeszcze napisać że dla mnie bieg z kimś daje jeszcze większą energię, do tego świetna muzyka, rozmowy i nic innego nie potrzeba do szczęścia. Co do imienin ciasta prawie zjedzone ;p, sałatki też, mało zostało, tak akurat... żeby jeszcze popróbować tego co nie udało się wczoraj ;) Aa i polecam film Trzy metry nad niebem, dla mnie coś pięknego ;)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

181.






jajko w kokilce z pomidorem i szynką ( pod spodem ), łyżką jogurtu greckiego, posypane żółtym serem, solą, pieprzem i szczypiorkiem, grzanki z masłem, kawa


Żałuję, że nie miałam wcześniej kokilki i nie zapiekłam w niej jajka... polecam, przepyszne ;) U mnie musi być dobrze ścięte, inaczej nie zjem, chociaż żółtko mogłoby być trochę rzadsze. 
Chyba jeszcze porządnie się nie wyspałam, ale jakoś nie mogę, bolą mnie oczy nie wiem dlaczego...  Ogólnie jestem zła na pogodę, bo od rana zachmurzone, a teraz pada... a chcę iść biegać... miejmy nadzieję, że przestanie. Po południu jazdy, mam nadzieję, że nie zapomniałam jak się prowadzi i zmienia biegi ;P 


czwartek, 19 lipca 2012

157.




pełnoziarnisty precel z jajecznicą z szynką i cukinią, ogórek, papryka, kawa 


a tutaj mój ukochany zakup- spieniacz do kawy <3 przepraszam za takie brzydkie zdjęcie, ale spaliłabym jajecznicę ;) A ten bałagan z tyłu to skutki przetważania 15 kg wiśni i 20 kg porzeczek xP



Wczoraj na kolację upiekłam precle ( link w przepisie ). Z drobnymi zmianami ( użyłam pół szklanki mąki pszennej i pszennej pełnoziarnistej i jedną szklankę mąki graham ), połowę porcji, czego żałuję, ponieważ są wspaniałe! Ciasto pozostawione przy gorącym sokowniku z czarną porzeczką rosło jak oszalałe, a ja ucieszona, że drożdże zaczęły współpracować :) Mój drugi wypiek z drożdżami zakończony sukcesem :) Daje mi to motywację i chęć do dalszego działania i pieczenia mojego ulubionego ciasta drożdżowego- oczywiście zaraz po serniku ;)