Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

772.


miks płatków z bakaliami i jajkiem


Gotowana na mleku sojowym, z dodatkiem dużej ilości bakalii, chrupiących orzechów i jajka- kremowa i budyniowa konsystencja, uwielbiam!:)
Odstawiłam produkty z laktozą, czuję się o wiele lepiej! Zaraz po zjedzeniu zwykłego jogurtu są różnego typu dolegliwości, m.in. kłucie w brzuchu i inne. Nic przyjemnego. Przerzuciłam się na sojowe, bo nie mam czym się ratować. Znalazłam świetny, naturalny jogurt, który będę kupować. Niestety cena trochę przeraża 8 zł/ 400 g, ale nie jest źle :) Nie codziennie, więc może nie zbankrutuję :D Poszukam produktów na internecie, może zamówię więcej i taniej. Początkowo myślałam, że nie dam rady bez białego sera i jogurtów, ale kwestia przestawienia. Wiadomo, czasem jest ciężko, może od czasu do czasu sobie pozwolę, ale zdrowie i dobre samopoczucie jest jednak ważniejsze. Wolę po prostu nie jeść tych produktów jak sobie pomyślę o skutkach. 
Wczorajsze, a dzisiejsze jest na instagramie :) Niestety usunęłam i nie mogę dodać na bloga. Ale tam zdecydowanie jestem częściej.. :) Pozdrawiam! :)

wtorek, 6 maja 2014

763. 764. 765. Znowu trochę zaległości

 jaglane brownie, pieczywo chrupkie kukurydziano- ryżowe z chrzanowymi roladkami z szynki, jajkiem na twardo, solą himalajską i chilii, ogórek, truskawkowe smoothie




 jaglane brownie z orzechami, twarożek z nerkowcami, morwą białą, jagodami goji


Ale się stęskniłam za twarożkiem i ( nie) stety uległam. Brzuch jak to brzuch, niestety, ale ten smak *.* A jaglane brownie znowu zniknęło w nieznanych okolicznościach :D Wyszło za mało słodkie, ale i tak zjadłam (sama )prawie całe :D Został kawałek, mały kawałek. Nowe uzależnienie? I trufle fasolowe! Kolejną porcję robię jutro, są coraz pyszniejsze, uwielbiam je! :) 
Dziś wstawiam takie miksy z ostatnich dni :) Nic ciekawego, ale prosto i pysznie :) 





truskawkowe smoothie, chrupkie z szynką i jajkiem na twardo, fasolowe trufle a'la ferrero rocher

piątek, 2 maja 2014

762.





 'budyń' jaglany podany z prażonymi płatkami migdałów i gorzką czekoladą


O jeju jakie to było obłędnie pyszne ♥ Coś a'la pudding/ budyń...Do powtórzenia koniecznie! Spróbuję też na zimno, oraz bez ubitego białka, na pewno będzie fajną odmianą, bo coś czuję, że zjem go jeszcze nie raz :D Piankowy, puszysty, sycący, ale też kremowy... Polecam :) Zrobiłam z tego przepisu ( moje zmiany to tylko cukier brzozowy do posłodzenia i lepiej pozbyć się goryczki z kaszy przed zmieleniem )--> klik


Mój skarbek kochany ♥ 

Wczorajszy dzień bardzo fajny i aktywny, czyli tak jak lubię najbardziej!:) Ciepło, słonecznie- pogoda dla mnie :)  Rano trening siłowy, później sprzątanie i robotka w ogrodzie i na koniec, pod wieczór dyszka w towarzystwie brata na rowerze, przez kawałek drogi :) Ledwo dałam radę, bo nie czułam już nóg ( już na początku trochę mi się nie chciało), ale jak zaczęłam biec i widzę dziewiątkę na liczniku, musiałam dobić do 10 km :) A Wy jak spędzacie majówkę? :) 
Dzisiaj niestety pogoda się popsuła, a u mnie nareszcie ostatni dzień malowania, więc dalej robimy porządki, wieczorkiem jeszcze siłka.. I oczywiście nauka, zostało mało czasu.. Mam nadzieję, że jutro już będzie ładnie i pogoda się poprawi :) 

czwartek, 17 kwietnia 2014

753.






zapiekana jaglanka z twarogiem, jabłkiem, orzechami i cynamonem


Chodziła za mną zapiekana jaglanka! Taka z jabłkiem i najlepiej twarożkiem, z duuużą ilością cynamonu :) Przepis improwizowany- wyszło smacznie, nawet bardzo! :) Kiedy zobaczyłam bąbelki myślałam, że będzie za rzadka, ale jednak wyszła idealnie zbita i mokra w środku. Jednym słowem taka jak chciałam. Zjadłam jabłko i żadnych skutków ubocznych. Dziwna ta alergia. Ale od czasu do czasu po nabiale 'dziwnie' się czuję i są lekkie bóle brzucha. Niedługo będę miała jeszcze potwierdzenie alergii na laktozę, więc pewnie wyjdzie już na 100%. 

W końcu słońce i ciepło! Aż inaczej się wstaje :) Zaraz bieganko! :D

wtorek, 15 kwietnia 2014

751.





omlet* z miodem, serkiem wiejskim, morwą białą i nerkowcami 


1 jajko + białka, trochę odżywki, otrębów i mąki kukurydzianej oraz odrobina mleka

Chyba faza na omlety powraca :) 

niedziela, 16 lutego 2014

700.!





piankowa owsianka z odżywką, ubitym białkiem, ricottą, daktylami, borówkami i prażonymi płatkami migdałowymi 


Przyznam szczerze, że pamiętałam cały tydzień, że w niedzielę wypada wielkie, siedemsetne śniadanie a dzisiaj kompletnie zapomniałam. Dlatego nie jest wyszukane ani niezwykłe, ale za to przepyszne i kompletnie improwizowane :) Takie śniadania często wychodzą najlepsze. Te właśnie takie było! Jedne z najlepszych ostatniego czasu. Ugotowałam płatki owsiane i jaglane z siemieniem lnianym, pokrojonymi daktylami oraz ziarenkami wanilii na wodzie, potem dodałam mleko i gotowałam, do uzyskania kremowej konsystencji. Zdjęłam z gazu, ubiłam białko. Do owsianki dodałam ricottę, trochę odżywki karmelowo- mlecznej i porządnie wymieszałam. Następnie ubite białko, delikatnie mieszając. Całość przyozdobiłam borówkami i prażonymi płatkami migdałów. Było tak delikatne i piankowe! Myślę, że zapomniałam dlatego, że od rana czekałam aż wujek przywiezie mi wzbogacenie mojej siłowni, które doszło przedwczoraj :) W końcu! Jest drążek i wyciąg! :D Taka mała ekscytacja :) Na drążku czeka mnie wiele pracy, bo jest słabo. Bardzo słabo! Ale ćwiczenie czyni mistrza ;) Można robić plecy :) 

Dwa dni temu była też wielka rocznica, 2 lata bloga, dzisiaj już 700. śniadanie. Czas szybko leci, a Wam jeszcze raz dziękuję za zaglądanie tutaj i mnóstwo inspiracji :) Życzę miłej niedzieli! 

sobota, 8 lutego 2014

693.




owsianka z jajkiem, ubitym białkiem, ricottą i borówkami w słoiczku po maśle orzechowym



Wczoraj postanowiłam zachować odrobinę masełka na ściankach i słoiczek... Tym sposobem z jednego słoika miałam pyszność dwa razy :D Pozostało go niewiele, ale było smacznie! Ugotowałam rano, więc nie była na zimno :) Swoją drogą.. muszę znowu zrobić domowe masło.:)

poniedziałek, 3 lutego 2014

688. Kanapki + pizza na obiad- zdrowa pizza!





kanapki z wieloziarnistego domowego chleba bezglutenowego z sałatą, polędwicą, jajkiem, solą, pieprzem i chilli, ogórek, kawa inka


Niedawno może były podobne, ale uwielbiam. Po porannym, 20-sto minutowym rowerku jak znalazł :) W końcu mam! Pożyczyłam od wujka, bo stoi nieużywany i zakurzony, a u mnie będzie cały czas w pełnej aktywności :D 

Wczoraj postanowiłam zrobić na obiad pizzę. Każdy w domu zrobił inną, ponieważ mama chciała na grubszym cieście a tata z bratem na cienkim :D Były trzy rodzaje, dla każdego coś dobrego :) Ja postawiłam na bezglutenową z przepisu Ash. Dziękuję, jest przepyszna! Chrupiące, bardzo chrupiące brzegi, bardziej miękka w środku, na cieniutkim cieście i z pysznymi dodatkami- idealna! Mam teraz swojego faworyta. Z brokułami, kurczakiem, pieczarkami i kukurydzą- najlepsza! Do tego sos czosnkowy- odpływam :) Połowa z serem żółtym, ale lepsza bez sera do sosu czosnkowego. Lepsza niż z ketchupem. Ideał :) 




A tutaj sikoreczka. Chyba zgłodniała! :))

niedziela, 2 lutego 2014

687. + Nocna Dycha!





 jajecznica z pieczarkami i szynką, kanapka z domowego, drożdżowego wieloziarnistego chleba bezglutenowego, z sałatą, polędwicą i ogórkiem


Może zacznę od śniadania.. Obudził mnie mały ( duuuży ) głód. Po biegu była zupka, całkiem dobra, ale z małą ilością dodatków, w domu ciepłe kakao i padłam. Dlatego rano postawiłam na w miarę szybkie, pełnowartościowe i sycące śniadanie. Jajecznicy dawno nie było, a dzisiaj tego było mi trzeba :) 
Co do biegu. Dobiegłam bez zatrzymania pomimo bólu brzucha ( niestety nie było toalety po drodze.. :D ale jakby była to nie obchodziłby mnie czas...a brzuch pobolewa mnie do dzisiaj, ale już jest lepiej ). Wiosną wracam do regularnego biegania, a przynajmniej jak nie będzie już mrozu, bo bez tego nie będzie efektów w czasach. Mój wczorajszy czas 1h 4 minuty, jestem w miarę zadowolona. Myślę, że gdyby nie ból brzucha byłoby lepiej. Oczywiście bez regularnych treningów biegowych nie będzie powalającego czasu, więc zaliczam bieg do udanych :) Medal jest! Nocny :) 



PS. Ten chleb jest przepyszny <3 Będę robiła też taki, a dla rodziców na zakwasie, którego ja ( możliwe ) nie będę mogła. Ale tata po spróbowaniu powiedział, że bardzo dobry, więc chyba będą dwa rodzaje :)