jagodzianka, drożdżówka z czekoladą, kawa
Przed treningiem była jeszcze jajecznica z mięskiem w sobotę, drożdżówka z czekoladą też. Z gorzką, specjalnie dla mnie... naładować bułeczkę ulubioną czekoladą, obłęd :) Te z mleczną też były pyszne. Ale jagodzianki przebiły wszystko :) Wyszły na prawdę świetne, co świadczy, że potrójna porcja ( prawie z kg mąki ) poszła w dwa dni :) Nad jeziorem smakuj jeszcze inaczej. Zjedzona w pełnym towarzystwie z kubkiem mleka czy kawy. Rowerki też udane. I spacery. Miły weekend. :)
Przepis na drożdżówki znalazłam --> tutaj. Z drobnymi zmianami:
Mąkę dałam 1:1 pszenną i pełnoziarnistą, mniej cukru do ciasta- potroiłam porcje i zapomniałam o potrojeniu cukru i jagód, ale te dorobiłam, a cukru już do wyrośniętego nie dodawałam, nie chciałam ryzykować :) i do środka bez czekolady- zrobiłam kilka oddzielnych z samą czekoladą, również polecam :)
