Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

769., 770., 771.


omlet gryczany z musem truskawkowym

 gryczane naleśniki z serkiem wiejskim, kakao i syropem klonowym 




 krem gryczany z ubitym białkiem, gorzką czekoladą i płatkami migdałowymi 


Oczywiście krem zjadłam bez tego kawałka folii, który wkradł się z czekolady :D Uwielbiam te kremy, mogę jeść codziennie :) Znowu zebrane śniadania. Więcej mnie znajdziecie tutaj ---> klik :) Zapraszam! Nie tylko śniadania :)  Tutaj też zostaję, ale tam zdecydowanie częściej- to wciąga ! ;> 

piątek, 9 maja 2014

766.-8.





 gryczany krem z płatkami migdałowymi, orzechami nerkowca i kakao


Zrobiłam tak jak ten dwa wpisy wcześniej ( jest link skąd skorzystałam ), tyle, że nie z jaglanej, ale białej gryczanej :) Meega pyszny! Taki, że dzień później zjadłam go znowu... ;>




 krem gryczany z serkiem wiejskim, prażonymi wiórkami kokosowymi , gorzką czekoladą, morwą białą







gryczany omlet jajeczny z bieluchem, prażonymi płatkami migdałowymi i cynamonem


Śniadania z ostatnich trzech dni :) Wszystkie były pyszne. Teraz chodzą za mną wszelkie kremy. Puszyste dzięki ubitemu białku, a zarazem kremowe i mega sycące! 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

754-6. Trochę zaległości...

 piątkowe: omlet z serkiem, truskawkami i cynamonem



 wczorajsze: święconka

Oczywiście reszta u Dziadków i Cioci :) Dużo pysznego, Wielkanocnego jedzenia. Domowo, rodzinnie i w miarę ciepło, choć pogoda niezbyt dopisywała. 
Za to dzisiaj jest pięknie! Oblane wodą? :) Ja byłam cała mokra :D Rodzinka zjechała się na chwilę, laliśmy się wodą jak za czasów dzieciństwa... ciepło i słonecznie :) 
A na Wielkanoc upiekłam jaglane ciacho a'la brownie- bardzo dobre, oraz mocno kakaowe kulki. Smakują podobnie jak hmm...  ferrero rocher- coś mają z tych kulek :)... ale nie zgadniecie z czego się składają. Głównie z... białej fasoli! :) A smakują na prawdę obłędnie. Zrobiłam z 1,5 porrcji, ale jeszcze dorobię na dniach. Fasola, kakao, gorzka czekolada, słodzidło, kawałki orzechów i mamy pyszne trufelki, otoczone w wiórkach kokosowych ♥ Zakochałam się, na prawdę :D Mama zrobiła sernik  ( niestety z rodzynkami, ale podjadłam u babci ) i kilka innych ciast. Upiekłyśmy schab, dwa rodzaje pasztetów, dwie sałatki, jajka, barszczyk. Niby niewiele, ale wystarczająco, bo i tak zostało :) Nie objadłam się, jadłam z głową, aby nie umierać na drugi dzień z powodu żołądka. Było zdrowo i pysznie, tak jak lubię najbardziej :) 
Dzisiejsze po śniadaniowe pyszności poniżej :) Przed był jeszcze domowy chlebuś, pasztet i schab oczywiście z dodatkiem ćwikły, którą mogę jeść słoikami! : ) 



jaglane ciasto a'la brownie, czekoladowe trufle z białej fasoli


Dopiero dziś to wszystko ogarnęłam, wcześniej zupełnie nie miałam czasu na komputer itd. Od jutra zaczyna się malowanie. Mam nadzieję, że szybko pójdzie, chociaż pomieszczeń jest sporo. Na szczęście mój pokój jako pierwszy zostanie odświeżony. Kolor trochę się zmieni, oby wyszło ładnie :) Dlatego mogę znowu pojawić się za kilka dni z nawałem zdjęć.. albo i nie.. Właśnie..chciałam jeszcze powiedzieć, że śniadań, które nagminnie się powtarzają nie będę dodawać. Wiem, że może być dla kogoś nudno, dla innego nie, ale nie oszukujmy się, nie chce się czasem stać i wymyślać, albo brak czasu na to nie pozwala, a na kolejny omlet z tymi samymi dodatkami, albo różniący się jednym składnikiem czasem nie można już patrzeć :D Czasem po prostu mam chęć na zwykłą kanapkę w biegu- wiem mogę zrobić zdjęcie i wstawić zwykłą kanapkę, bo to mój blog itd., ale czasem po prostu nie chcę i nie chcę też, żeby przerodziło się to w takie.. uzależnienie. Nie powiem, lubię prowadzić tego bloga, wymyślać śniadania, inspirować się, ale czasem po prostu coś mnie zniechęca?, potrzebuję zrobić krótką przerwę i za jakiś czas pojawić się z nowym pomysłem. To chyba będzie bardziej inspirujące niż taki schemat, poranek, śniadanie, zdjęcie i blog. Wolę postawić na jakość nie na ilość :) Myślę, że zrozumiecie mnie- zauważyłam, że już spora część osób doszła do takiego wniosku- i nie, nie robię tak bo inni tak robią, już dawno nad tym myślałam. Także nie znikam, ale śniadania mogą nie pojawiać się codziennie.
Pozdrawiam cieplutko i życzę słonecznego popołudnia! :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

751.





omlet* z miodem, serkiem wiejskim, morwą białą i nerkowcami 


1 jajko + białka, trochę odżywki, otrębów i mąki kukurydzianej oraz odrobina mleka

Chyba faza na omlety powraca :) 

niedziela, 13 kwietnia 2014

749.

 bezglutenowe cinnamon rolls, omlet*, kakao

* 2 jajka + trochę odżywki i mąki kukurydzianej i ryżowej


Przedbiegowe śniadanko :) Nasyciło, oj nasyciło! Nie chciałam kombinować. Obudziłam się z bólem brzucha (chyba za dużo nabiału w ciągu dnia- plaster sera białego, serek wiejski i trochę jogurtu.. kiedyś mogłam jeść jeszcze więcej, teraz alergia daje znać.. ). Ale zjadłam śniadanie ( ledwo ), wzięłam no-spę i ból brzucha minął. Biegło się dobrze, lekko, jeden mały kryzys.. a tak to jestem zadowolona :) Zaczęłyśmy z przyjaciółką w miarę szybko. Teraz wiem, że tak jest lepiej, bo później utrzymuje się tempo :) Średnia prędkość: 5:50 min./ km, czas całkowity 58:42. Nie jest super, ale nie jest też źle- ze względu na nieregularne treningi biegowe. Teraz będzie na pewno więcej biegania i do przodu :) 
A wieczorkiem jeszcze basen ♥

Wszystkie 4 Dyszki przebiegnięte :))




wtorek, 1 kwietnia 2014

737. i 738.


 jajeczne budyniowo- kukurydziane naleśniki z twarożkiem kozim i dżemem malina z żurawiną/ serem białym z miodem 


* 2 jajka, łyżka budyniu, łyżka mąki kukurydzianej ( płaska ), łyżka wody- potraktować blenderem 

Ostatnio moje ulubione :) 




sezamowy omlet owsiany z ricottą, miodem i wiórkami kokosowymi 

Robiłam podobnie jak TEN z drobnymi zmianami, a zamiast maku- sezam.

Okazało się, że jestem alergiczką- i to masakryczną! To co wyszło w testach- mleko krowie, ziemniaki i jabłko, mają wiele krzyżowych produktów. Jak wczoraj patrzyłam to się załamałam. Ale nie dajmy się zwariować. Muszę po prostu obserwować swój organizm. Jeśli będę czuła się po czymś źle- odstawiam. Tak jest na razie ze szpinakiem ( uczulenie na trawę )- wszystko niestety jest powiązane. Po świętach mam zrobić jeszcze oddzielnie na laktozę- mam nadzieję, że wyjdzie pozytywnie, bo z tego będzie trudno zrezygnować. Ale na razie jem w małych ilościach jogurty, sery i nic mi nie jest :) Okazało się, że kozie mleko ma prawie taką samą laktozę co krowie, więc to mnie nie uratuje, ale sojowe, czemu nie :) Myślę, że gdybym jadła nie wiadomo jakie ilości mogłoby być gorzej. Póki co obserwuję swój organizm i dalej zobaczymy. Doktor powiedziała, że na alergię z krwi nie potrzeba, tutaj wychodzi 'lepiej' czy dokładniej, a może i tak samo, bo miałam na 26 produktów. Niech będzie. Ale nietolerancję chyba zrobię- też krzyżują się te produkty z wieloma mąkami- jęczmień, żyto, owies.. Tym bardziej, że mam uczulenie na trawę i pyłki.. A i spróbuję włączyć trochę glutenu do posiłków, jeśli będzie ból brzucha odstawiam. 

A wczoraj rozpoczęłam sezon na rolki :)  Nie mogłam się doczekać! :) 

sobota, 29 marca 2014

735.




kakaowy omlet owsiany z serka homogenizowanego, z czekoladowym kremem z awokado i truskawkami


Pamiętacie tego omlecika? :) Dzisiaj powstał podwójny! Podwoiłam ilość składników i zrobiłam na serku homogenizowanym. Wyszedł bardziej sycący i na prawdę pyszny. Chociaż ten cienki, bardziej nadziany był równie sycący i przepyszny... :D Nie lubię wybierać pomiędzy tak pysznymi rzeczami :) 
Wczoraj pogoda trochę się popsuła, a dziś? Żadnej chmurki na niebie! I ciepło! Niech tak zostanie :) 

piątek, 21 marca 2014

728. Pierwszy dzień wiosny zaczynam...






 jogurtowy omlet owsiany* z miodem, twarożkowym serkiem i truskawkami

* zmielone płatki owsiane na mąkę/ omlet na bazie jogurtu greckiego

Pierwszy dzień wiosny, dzień po moich imieninach, rozpoczynam pysznym omletem z truskawkami i twarożkiem zjedzonym "wspólnie" z Sandrą :) Dwa śniadania, dwa omlety, dwie różne miejscowości... Jednak w myślach masz to, że właśnie ten ktoś zje dziś to samo. Do takiego śniadania podchodzi się inaczej, z jeszcze większym uśmiechem! Smakuje jeszcze lepiej i.... trochę stresuje ;) Czy omlet wyjdzie, czy przewróci się na drugą stronę.. ;) U mnie, nieskromnie mówiąc wyszedł wspaniały! Strasznie mi smakował, był delikatny i mega puszysty! Może to dzięki jogurtowi greckiemu! Chyba bardziej puszysty niż ricottowy, który wydaje mi się bardziej zbity. Nie sprawił kłopotów z przewracaniem i wyrósł idealnie. Śniadanie wędruje na listę najbardziej udanych ostatnimi czasy :) 

Wczorajszego śniadania brak przez totalne zabieganie i brak czasu rano na pyknięcie fotki. Była w miarę zwykła owsianka ( niefotogeniczna ), przygotowana błyskawicznie. Małe zakupy, nowe centrum handlowe, dużo chodzenia. W domu obiad, nauka, szybki trening w formie tabaty, którą strasznie polubiłam! Później korki i dzień zleciał błyskawicznie. Ale lubię takie dni :) 
W nowym, pierwszym w moim mieście Auchanie ( który już pokochałam za mnóstwo towaru i niskie ceny! ) znalazłam świetne bakalie i ich mieszanki. Kiedy wybierałyśmy z mamą orzechy, zobaczyłyśmy także morwę białą ♥, jagody goji oraz coś na literę m- niestety zapomniałam nazwy i za nic nie mogę sobie przypomnieć! :D Smakuje trochę jak suszona figa, ale jest kwaskowata- genialna! :)  Później zauważyłyśmy jeszcze mieszanki- było w nich wszystko co nabrałyśmy wcześniej :D Więc wzięłyśmy jeszcze trochę tych mieszanek :) Jak na razie mamy zapas, ale na pewno będę tam wracać. Niskie ceny i dużo fajnych produktów :) Kubeczek ze zdjęcia dorwałam w H&M Home :) Od razu wpadł mi w oko! 


Dzisiaj w planach bieganie, chociaż wieje, ale jest słońce i ciepło ♥ Trzeba aktywnie przywitać wiosnę :) 
Katar mnie bierze, ale nie dam się! :) Wystarczy mi już naciągnięte przedramię- tak to jest, jak na wszystkie sposoby walczy się z drążkiem :D Więc trening górnych partii musi poczekać. Jest czas na nogi, o tyle dobrze, chociaż niektóre ćwiczenia sprawiają trudność, szczególnie przy zarzuceniu sztangi na kark, gdzie trzeba użyć siłę rąk... Mam nadzieję, że szybko przejdzie.  Dobra, rozgadałam się. Miłego dnia!:)