niedziela, 2 września 2012

201.



zupa wiśniowa z makaronem pszennym ( troszkę pełnoziarnistego ), kawa z mlekiem

Zupa na śniadanie? Tak, jeśli jest to ulubiona zupa, to jak najbardziej :) Postanowiłam zrobić ją wczoraj na obiad, uwielbiam się nią najeść, jest przepyszna, kiedyś podawałam przepis :)

Niedziela... ostatni dzień wakacji... chociaż jest już 2 września, jeszcze trwają i mi to jak najbardziej pasuje :)  Wykorzystajmy ten dzień najlepiej jak potrafimy, robiąc to na co mamy ochotę... leniwe śniadanie, aktywny dzień lub leniuchowanie i nadrabianie rzeczy na zapas, na które nie będziemy mieli czasu w roku szkolnym. Ale nie popadajmy w paranoję, wystarczy tylko dobra organizacja i na wszystko znajdzie się czas :) To będzie na pewno trudny rok, matura, dużo stresu, ale i przeżyć, m.in. studniówka. Boję się tylko jednej rzeczy, no może dwóch. Po pierwsze ciężko będzie mi się rozstać z moją najwspanialszą klasą na świecie <3 Są najlepsi! ;) Ale na razie o tym nie myśle, nie chcę. Po drugie chciałabym jak najlepiej zdać maturę.
Podsumowując... te wakacje mogę zaliczyć do udanych :) Jak już pisałam, nie było dużo wyjazdów, za granicę, morze, ale zawsze umiem zorganizować sobie czas i znaleźć sposób na nudę. Cieszę się niezmiernie, że zaczęłam biegać, do tego więcej jeździć na rowerze. Świetna sprawa dla ciała i duszy :) Od zawsze uwielbiałam sport i aktywny wypoczynek i mam nadzieję, że będę mogła kontynuować dalej swoje pasje. Jednym z moich postanowień było przebiegnięcie 10 km i zaliczam to do celów wykonanych :) Nawet było trochę ponad 11, dookoła zalewu :) Piękne widoki, zbliżający się zachód słońca i chłód od wody, a do tego przyjaciółka biegnąca koło mnie i dopingujący kolega na rowerze :) Było świetnie! Oby więcej takich przygód ;) A teraz lecę na zakupy, troszkę pusto się zrobiło i zabieram się za drożdżowe wypieki, których większość mam zamiar zamrozić, żeby mieć świeżutkie pieczywo na poranek przed szkołą lub drugie śniadanie w szkole :> 

29 komentarzy:

  1. Pysznie. :) Nigdy nie jadłam takiej zupy.
    Cieszę się, że Twoje wakacje się udały. :) Tak o wiele lepiej zacząć rok szkolny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oryginalnie dziś u Ciebie ;) Cieszę, się że jesteś zadowolona i gratuluję 10 km! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to co pomroziłam musiałam zjeść, bo w domu by się zmarnowało :( No, ale nie rozpaczam, bo mam upatrzoną świetną piekarnię :)

    Uwielbiam owocowe zupy! Wiśniowej jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. zupa wiśniowa brzmi pysznie!:) chociaż nigdy owocowej nie jadłam :D ale kusi, oj bardzo!

    taak, wykorzystaj ten ostatni dzień wakacji jak najlepiej!:) a nowy rok szkolny przecież też na pewno przyniesie ze sobą wiele wspaniałych chwil!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę Ci podziękować za te miłe słowa! muszę, muszę! :) bo to naprawdę dużo dla mnie znaczy :) uskrzydla! także: dziękuję! :*

      Usuń
  5. przyznam że nigdy nie jadłam owocowej zupki ale Twoja wygląda apetycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za drożdżowe wolę sie nie brać, bo ciasto mnie to nie lubi;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie jadlam owocowej zupy :D Jej kolor mnie przyciąga... :>

    OdpowiedzUsuń
  8. W dzieciństwie nie lubiłam takich zup, a teraz są jednymi z moich ulubionych <3
    Mnie dopiero (a raczej już) za rok czeka matura, a już teraz panicznie się boję. Życzę powodzenia w nowym roku szkolnym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatni dzień wakacji 2012 więc trzeba wykorzystać go jak najlepiej. Ja ma zamiar leniuchować z książką i porcjami lodów czekoladowo-waniliowych.
    Zupa na śniadanie..jak najbardziej normalnego. Do tego wiśniowa.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo zazdroszczę tych lodów! świetny pomysł :>

      Usuń
  10. Ojej, jak ja dawno nie jadłam zupy owocowej.
    Ostatni raz chyba w przedszkolu ;o ;P
    Też lubię biegać, póki co na małe odległości,ale na wszystko przyjdzie pora ;)
    Mam pytanie, biegasz rano czy wieczorem ?

    OdpowiedzUsuń
  11. pyszna zupcia ,wiśniowe love <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Będziesz mogła utrzymywać kontakt z klasą nawet po rozejściu się do innych szkół.
    Wiadomo, że nie będzie to takie proste, ale z tymi najważniejszymi osobami powinno się udać :).

    OdpowiedzUsuń
  13. zupa wiśniowa? myślę żeby mi posmakowała:) damy radę z maturą:) matura to bzdura:)

    OdpowiedzUsuń
  14. masz bardzo dobre podejście! z takim nastawieniem na pewno wszystko się uda;* a wyznacznikiem atrakcyjności wakacji wcale nie muszą byc dalekie wojaże, liczy się raczej własna kreatywnosc, bo nieraz można fajniej spędzic wakacje nie ruszając w podróż:)
    a ta zupka wygląda bardzo apetycznie, ma obłędny kolor*.*

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnio myślałam o zupie owocowej, z tym że truskawkowej ;)twoja prezentuje się bardzo fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. truskawkową też lubię, ale ta wygrywa :)

      Usuń
  16. Też lubię zupę owocową, chociaż u nas w domu robiło się taką zabielana śmietaną albo mlekiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta też jest zabielona, nawet widać takie małe kropeczki śmietany :)

      Usuń
  17. Jaka zupa :) Przecudowne śniadanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tego precla rozmroziłam przez noc i potem przekrojonego stostowałam. Był pyszny :)

    Właśnie, dobra organizacja i na wszystko znajdziemy czas :)
    Zupka wygląda zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Też kiedyś mroziłam bułeczki, ale niestety przeszły mi zapachem zamrażarki.. i nie były już takie smaczne:)
    A Zupka.. hm.. nigdy nie jadłam takiej:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, że miałaś udane wakacje :)

    Nie lubię zup owocowych (uraz z przedszkola), ale Twoja ma prześliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z zupami owocowymi to jest tak, że są dwa obozy- miłośników i przeciwników. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, pyszna musiała być zupka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatni dzień wakacji - jak to szybko zleciało. Pamiętam, jak cieszyłaś się na nie:)
    Zupy wiśniowej nie lubię, fuj

    OdpowiedzUsuń
  23. Owocowe zupy uwielbiam tak jak słodkie śniadania, więc skusiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeszcze takiej zupki nie jadłam, ale najwyższy czas spróbować, bo wygląda genialnie.
    aaa i powodzenia w szkółe:D
    szkoła.. ach kiedy to było!

    OdpowiedzUsuń