sobota, 21 lipca 2012

159.






pełnoziarniste naleśniki z serkiem naturalnym, jagodami i syropem z agawy, domowym dżemem jagodowym, masłem orzechowym, posypane jagodami, kawa



Następnym razem zrobię grubsze naleśniki ;D Nie mówię, że były złe, bo chrupiące i dodatki się skomponowały i jadłam wszystkie smaki na raz < ostatnie zdjęcie > :) Szybkie smażenie z ciasta pozostałego po wczorajszym obiedzie, zawijanie, skonsumowanie i jedziemy na maliny do cioci :) Trzeba urwać 8 koszyczków :) Oby nie padało... A 40 kg porzeczek prawie przerobione, 15 kg wiśni również, zostało jeszcze tylko odrobinę jagód no i maliny :> Trzeba się namęczyć, ale potem korzystanie z domowych zapasów to największa przyjemność! Miłego dnia! ;*


Naleśnikowa Sobota 2

38 komentarzy:

  1. Ach, nie ma to jak domowe zapasy. ;) Smakują najlepiej.
    Pyszny śniadaniowy zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  2. domowe przetwory są najlepsze! co prawda robienie ich zajmuje trochę czasu, ale ich smak wynagradza wszystko:D
    pyszne naleśniki, jagody<3 tylko ja zrobiłabym grubsze, cienkie są dobre, ale grubsze są jeszcze lepsze:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jagodowy szał :) Twoje naleśniki wyglądają idealnie, chętnie bym się wprosiła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kusicie tymi jagodami, kusicie:< pycha:D

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszne śniadanko :) i zazdroszczę przetworów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zazdroszczę tylu przetworów, dla mnie ich robienie to sama przyjemność...No dobra, jesli jest ich gora 5 kg ;D
    Ale i tak zazdroszczę ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne Ci wyszly te nalesniki! <3 mniam! az slinka cieknie, jak na nie patrzee! :D mimo, ze brzuch mam pelny to bym Ci takiego jednego porwala i zjadla! ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, domowe zapasy biją głowę wszystko! Zaczęłam je doceniać w tą zimę, jak nic prawie nie miałam xd

    Naleśniki pyszne! Boże, jak ja kocham w tym roku jagody :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak, domowe konfitury, przeciery i różne przetwory w środku zimy to dla mnie taka namiastka letniego słońca, coś wspaniałego!
    A śniadanie pycha, ja właśnie lubię takie cieniusieńkie naleśniczki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię grubiutkie naleśniki, ale Twoje wyglądają przepysznie! :) Ja niestety w ogóle nie potrafię smażyć naleśników, zawsze wychodzą podarte ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleśniczki ukochane, z owocami lata najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Porywam talerzyk z nalesnikami! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. mmm pyszne połączenie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no naleśniki niczego sobie ,wyglądają smakowicie !
    zabieram jednego ze sobą i pochłaniam z szybkością światła ,pycha !;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ masz owoców! Ja czekam na moje działkowe maliny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musiały być przesmaczne. Zdjecia mówią same za siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Naleśniki+masło orzechowe+jagody=cudowny poranek !

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześlij mi choć kilogram xdd
    Naleśniki obłędne !

    OdpowiedzUsuń
  19. Idealne składniki. Wszystko bym porwała :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że przed moim blokiem nie rosną maliny, jagody, czereśnie ... :-( Naleśnik z masłem orzechowym musiał smakować obłędnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ smakowicie u Ciebie! Mniam:)

    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podobne zrobiłam rodzicom tuż po tym jak zobaczyłam wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zrezygnowałam z domowych przetworów tego lata.. Za dużo ciast upiekłyśmy z kuzynką i babcią, więc nic nie zostało. Jedynie czereśni trochę zamroziłam ;)
    A ja właśnie zjadłabym takie cieniutkie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. O i takie pytanko. Mogłabyś napisać u mnie na blogu jak dodać bannerek akcji i przepis do akcji? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dałam radę. Na którymś z blogów było wytłumaczone ;)
      Dzięki za chęci :*

      Usuń
  25. O jaaaa... Ile zapasow! A ja nie mam nic :c

    OdpowiedzUsuń
  26. O jejku. Ja chce jagooody a nigdzie nie mogę ich znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja straciłam już jakiekolwiek nadzieje że uda mi sie usmażyć naleśniki eh;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ahhh ja lubie takie chrupiące naleśniki są takie mraaau :)) PYSZNE!:*

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja już myślałam....
    że to moje borówki są na tych nalesniczkach!; DDD
    zapraszam na mojego nowego bloga.;]

    OdpowiedzUsuń