Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dżem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dżem. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

732.





amarantusowe, kakaowe gofry z miodem, ricottą, dżemem malinowym z żurawiną/ morwą białą, herbata


Tym razem gofry. Wieki ich nie robiłam i nie jadłam! Znalałam je u Ash :) Kolejny niezawodny przepis :) Wyszły przepyszne, trochę chrupiące, ale z taką fajną puszystością/ miękkością. Mocno kakaowe. Trzeba spróbować :) Mi smakowały i to bardzo!! :) 
Wczoraj w końcu potrenowałam i od razu humor lepszy :) Samopoczucie też już dużo, dużo lepiej. Bardzo się cieszę, bo pogoda już się poprawia! :) 

poniedziałek, 24 marca 2014

730.





jajeczne ( budyniowe ) naleśniki z twarożkiem i dżemem malinowym z żurawiną/ czekoladowym kremem z awokado


Dwa jajka + łyżka budyniu śmietankowego. To było pyszne śniadanie :) A krem od wczoraj znika w błyskawicznym tempie, ale mam jeszcze jedno awokado ^^ Po śniadaniu zestaw leków. Katar i zatoki męczą, gardło dało spokój. Tak, więc katarze do widzenia! Dobrze, że przez dwa dni zapowiadają załamanie pogody, bo szkoda byłoby mi tak pięknej pogody jak ostatnio :) Miłego dnia! 

wtorek, 18 marca 2014

726. Współpraca z Zielona Bazylia!





bezglutenowy chlebek bananowy z orzechami i gorzką czekoladą, z dżemem malinowo- żurawinowym i kokosowym twarożkiem z miodem


Przepis na chlebek znalazłam u Ash :) Dziękuję za ten przepis, tak mi się chciało chlebka bananowego! Jest przepyszny, polecam również tym, którzy na co dzień nie unikają glutenu. Zmieliłam jasną i ciemną kaszę gryczaną, wyszło genialnie! :) Podany z pysznym dżemem oraz puszystym twarożkiem. Czego chcieć więcej? Chyba tylko słońca o poranku :) 

Niedawno nawiązałam współpracę z Zielona Bazylia, dostając najpierw paczkę rozpoczynającą naszą współpracę---> klik. Już chwaliłam te cukiereczki, są bardzo smaczne! Wypróbowałam wszystkie smaki i nie umiem ocenić, które są najlepsze. Trzeba spróbować wszystkich :) 
Wczoraj listonosz dostarczył paczkę z pyszną zawartością! Znalazłam w niej świetne lody do zamrażania o smaku kokosowym, mango z kokosem oraz mieszankę wszystkich smaków. Jestem bardzo ciekawa smaku, bo skład mają świetny, jeszcze z takimi lodami się nie spotkałam! Skład lodów o smaku mango z kokosem: sok z mango 48 % ( z przecieru ), mleko kokosowe *.* 40 %, cukier trzcinowy, substancje zagęszczające oraz naturalne aromaty. Wszystko jest tak naturalne i tak zdrowe. Na medal! :) Wystarczy włożyć do zamrażalki jedno ( lub więcej ) opakowanie i po ok. 15 godzinach wyjąć, przeciąć opakowanie i zjadać! Łatwo, szybko i gotowe! 
Ucieszyłam się również z dwóch słoiczków naturalnych dżemów o smaku malina z żurawiną oraz jagoda z czarną porzeczką. Skład również na medal- 100 % owoców ( z zagęszczonych soków owocowych ), bez dodatku cukru oraz glutenu! Mało spotykane wśród sklepowych dżemów :) Dzisiaj spróbowałam z chlebkiem bananowym. Smakowało wyśmienicie! Dżem nie jest za słodki, wręcz idealny! Uwielbiam te smaki dżemów, które dostałam, więc z chęcią będę wyjadać ze słoiczka :) 
Jeśli lubicie naturalne i zdrowe produkty bez chemii i zbędnych dodatków, polecam odwiedzić stronę Zielonej Bazyli :) Ja jestem mile zaskoczona! A Wy? :) 




 Wrzuć do zamrażalki, wyjmij, rozetnij i zajadaj! :) 

piątek, 11 października 2013

589.




 tosty francuskie z twarożkiem z miodem, cynamonem, domowym dżemem jagodowym i gorzką czekoladą, kawa


Dopadło mnie przeziębienie. Wczoraj brak apetytu spowodował, że śniadania nie było. Tzn. nie było tutaj, na blogu, bo wstawianie takiego samego twarożku sprzed chyba dwóch dni uznałam, że jest trochę bezsensu ;) Wczorajszy trening zaliczony, nie umiem siedzieć w domu i się wygrzewać.. Dwa dni w domu to i tak u mnie długo. Może trochę wypociłam wirusy :) Chociaż ostatnio zrobiłam tak samo, gdy coś zaczynało mnie brać przeziębienie i było dużo lepiej niż teraz. Oby szybko przeszło. Zmykam, nauczona, mam nadzieję, że nie zapomnę.. ;)

poniedziałek, 12 listopada 2012

272.



moje : pełnoziarniste scones z gruszką podane z serkiem wiejskim z syropem klonowym/ domowym dżemem truskawka- kiwi, kawa inka

brata: budyniowe crumble z gruszką i kruszonką, kawa inka



Wspólne śniadanie z bratem :) Jest to u nas rzadkością, ponieważ on rzadko je śniadania, wstaje 10 minut przed wyjściem do szkoły, ale wczoraj oglądał moje zdjęcia z aparatu i powiedział, że wstaje ze mną wcześniej, ja robię śniadanie i jemy razem :) Lubię dla kogoś gotować, wiec to dla mnie czysta przyjemność. Wybrał to, bo jak powiedział patrząc na zdjęcie : " Oo to musi być zawaliste " :) Nie było jabłek, ale gruszki też się nieźle sprawdziły. A tak odnośnie jabłek, nie wiem czy tylko u mnie, ale wielka siatka jabłek znika w błyskawicznym tempie?! :D A pomysł na scones zaczerpnęłam od Emmy, stąd. Na pewno do powtórzenia jeszcze nie raz, miało być z jabłkiem no, ale.... :D  Polecam, są pyszne, mięciutkie, lekko słodkie... idealne :) A rano z tego wszystkiego nie zdążyłam wstawić śniadania :) A teraz pada pada pada i pada :< 

środa, 7 listopada 2012

267.

grahamka z serem białym i miodem/ domowym dżemem truskawka- kiwi/ pastą z awokado*, jabłko, kawa inka



* Trochę mniej niż pół awokado rozgniotłam widelcem dodałam trochę syropu klonowego i łyżeczkę gorzkiego kakao
Pyszna jest ta pasta, szkoda, że nie miałam więcej awokado... W końcu włączyli internet. Od wczoraj wieczorem do tej pory nie było, ciągle im się zdarza brak prądu -.- 
Jutro pochwalę się moim wczorajszym, wieczornym wypiekiem :) Nie jest to coś niezwykłego, ale to moje ulubione ciacho, za którym się stęskniłam :D 
A przed wczoraj na obiad zrobiłam drożdżowe koperty z soczewicą od Sylwi :) Wyszły mi trochę inaczej, pewnie dlatego też, że lekko zmodyfikowałam przepis, ale były przepyszne, nieco za słone drożdżowe ciasto, ale następnym razem będzie lepiej. Podaję moją wersję dla chętnych :) 
Ciasto :
400g mąki pszennej i 100 g pszennej pełnoziarnistej ( tak na oko dosypałam pełnoziarnistej myślę, że mniej więcej takie proporcje )
opakowanie drożdży instant
2 łyżeczki cukru
1 szklanka ciepłej wody
½ szklanki oleju
sól
Farsz: 
200 g soczewicy ( użyłam zielonej )
2 cebule średniej wielkości
2 marchewki
1 łyżka koncentratu pomidorowego
2 ząbki czosnku
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
1 jajko ( zapomniałam o nim po włożeniu kopert do piekarnika!!! xP )
sól
świeżo mielony pieprz
olej do smażenia
Wykonanie: 
Drożdże wymieszać w misce z mąką, dodać sól i cukier. W dzbanku wymieszać ciepłą wodę i olej i wlać do miski z suchymi składnikami. Zagnieść elastyczne i gładkie ciasto i odstawić je na około godzinę do wyrośnięcia.
W tym czasie przygotować farsz. Ugotować soczewicę. Cebulę drobno posiekać, marchewkę zetrzeć na tarce o małych oczkach. Cebulę smażyć powoli na sporej ilości oleju, aż zacznie lekko brązowieć, dodać marchewkę, smażyć razem ( ja smażyłam ok. 10 min. ) co jakiś czas mieszając. Zestawić z ognia, dodać rozgnieciony przez praskę czosnek, koncentrat, sól, pieprz ( dałam sporo :) ) i paprykę, wymieszać dokładnie i połączyć z soczewicą. Przed dodaniem jajka farsz należy spróbować. Powinien być przyprawiony trochę na wyrost i zdecydowanie tłusty. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i podzielić na kwadraty. Nakładać farsz i zlepić brzegi.
Można posmarować żółtkiem ( ja pominęłam ) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st.C. Piec ok. 20 minut. 
Drugiego dnia popijałam barszczykiem... pychotka! :) Polecam są na prawdę pyszne, choć ciasto nie dużo mi urosło, jednak było pyszne, takie ' inne ' ( jak to stwierdziła moja mama:)  ). I nie zapomnieć o jajku tak ja jak :D Chociaż bez niego nic się nie stało, ale myślę, że byłoby bardziej zagęszczone i sklejone. Wyszło mi 8 kopert, z czego dwie zamroziłam :) Będzie na obiad w biegu! 





PS. Zmieniłam czcionkę, chyba lepiej się czyta? :> I nagłówek, na razie tylko tak umiem coś stoworzyć, dla odmiany :D


poniedziałek, 5 listopada 2012

265.



kasza manna na mleku z syropem klonowym, dżemem truskawka- kiwi, mamina szarlotka królewska, kawa inka



To ciasto jest takie pyyyyszne <3 U cioci jadłam to samo, dziwne, że mi nie smakowało, bo wczoraj spróbowałam tego i jest mega :) Jak nie lubię takich  mas w cieście, tak to połączenie jest świetne. Chyba w każdym przypadku mamciowe jest najlepsze :)  <3
Ciągły stres, chcę, żeby się wszystko wyjaśniło...

piątek, 2 listopada 2012

261. i 262.

wczorajsze: omlet biszkoptowy z serkiem homogenizowanym i domowym dżemem malinowym, kawa z mlekiem



dzisiejsze: serek wiejski, domowa granola z patelni ze słonecznikiem, domowym dżemem truskawka- kiwi, mrożone truskawki i wiśnie, prawdziwe kakao


 Na początku usprawiedliwienie za nieobecność wczoraj :) Otóż, na urodzinach było świetnie, wróciłam, padłam na łóżko, a rano rodzice mnie obudzili o 8:30, że jedziemy na groby. Wiedziałam, że będziemy jechać, ale że tak wcześnie? Najpierw w mieście, potem poza miasto i znowu w mieście. Trochę u cioci, trochę u babci i dziadków... Nie dość, że prawie cały dzień na nogach to wymarzłam się za wszystkie czasy, choć cienko ubrana nie byłam. 20:15 już w swoim, ciepłym domu, brak internetu, chyba przez deszcz, więc nic innego nie pozostało jak tylko się położyć :) Do tego wszystkiego jeszcze ból lewej ręki, pulsujący wzdłuż ramienia, chyba nadwyrężyłam lub naciągnęłam ścięgno ( ale nie i tak się denerwowałam, że coś ze mną nie tak, a może serce a może nie wiadomo co... ) bo budząc się rano, tym razem już w łopatce straszliwy ból... Może to przez aerobik z Ewą Ch., który wymaga wielu ćwiczeń opierających się na rękach?  Myślę, że to przez to, mam nadzieję... Dzisiaj znowu deszcz i brzydka, jesienna pogoda.. Kupiłabym orbiterek, najlepiej taki z rączkami, nie za drogi, ma ktoś może coś do polecenia? :)


czwartek, 25 października 2012

254.



grzanki z chleba razowego z twarożkiem grani i miodem/ wiśniami i miodem/ domowym dżemem malinowym, gorące kakao z mlekiem sojowym


Zauroczyłam się w tym serku grani *.* Pyszny i delikatny :) Kupię następne opakowania :)
A i wczoraj wypadło mi z głowy, bo się spieszyłam, ale chciałam Wam podziękować za te wszystkie słowa z przed wczoraj i też mam takie odczucia odnośnie takiego czegoś :) No tak, moje budowanie zdań hehe, ale w każdym razie dziękuję! :)

poniedziałek, 22 października 2012

251.



domowa pełnoziarnista drożdżówka z domowym dżemem, gruszka, kawa z mlekiem



Rozmrożona, jak prosto z piekarni :) Smakuje równie pysznie jak od razu po upieczeniu. Pamiętam te czasy kiedy chodziłam regularnie na lekcje jazdy konnej, przesiadywałam w stadninie pół dnia, mama odbierała mnie jak robiło się szarawo na dworze i zajeżdżałyśmy do piekarni, gdzie właśnie pod wieczór mieli gorące pieczywo *.* To były czasy! Tak w ogóle jestem spóźniona, zaspałam, obudziłam się 1,5h po budziku, nie pamiętam nawet kiedy zadzwonił i jak go wyłączyłam....

sobota, 20 października 2012

249.





jabłkowe placuszki owsiane z domowym dżemem malinowym i jogurtem z serkiem waniliowym


Od dawna miałam ochotę na owsiane i w końcu są :) Na pewno zrobię je jeszcze nie jeden raz, polecam i zaraz dodam przepis :) Pogoda znowu piękna, a ja robię zadania z biologii i niedługo wsiadam na rower i jadę na zajęcia. Dwie godziny szybko zleci, prawda? :D Potem zakupy, wybieranie prezentu i na przyjęcie 18stkowe do koleżanki :) Zielonego pojęcia nie mam co jej kupię, lubi lakiery do paznokci, ale ma już ich mnóstwo... ale jeden dodatkowy chyba się przyda? :) Tylko muszę dokupić coś jeszcze... Wszelkie propozycje mile widziane ;)

Placuszki owsiane:
3 łyżki płatków owsianych
2 łyżki otrąb owsianych
1 łyżka mąki ( u mnie orkiszowa )
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
trochę cynamonu
jabłko
Jabłko zetrzeć na tartce. Dodać resztę składników, wymieszać. Odstawić na ok. 10 min i smażyć. Podawać z ulubionymi dodatkami. Polecam z dżemem :)

Naleśnikowa Sobota 2

piątek, 19 października 2012

248.






serek wiejski z syropem klonowym, mrożonymi jagodami i naleśnikowymi, orkiszowymi rulonikami z domowym dżemem truskawkowym, kawa z mlekiem


Znowu rano brak internetu... podobno do południa, bo nie mieli prądu -,- Ostatnio u nich dość częste awarie, najlepiej zmieniłabym na jakąś inną firmę. No ale mniejsza z tym. Ciasto naleśnikowe zostało po wczorajszych na obiad ( nie ma to jak smażyć dziś rano o 6 naleśniki ;p ), z serem <3 Pyszne były, mogę jeść codziennie... :D  Ale bieganie po takich naleśnikach nie było już fajne. Muszę biegać po czymś lżejszym, zdecydowanie. Nie było najgorzej, ale mogło być lepiej :) I tak spieszyłam się na dodatkowe zajęcia, więc nie ubolewam zbytnio na przymusowym dobiegnięciu do domu i spieszeniu się, gdy ma się 12 minut na ochłonięcie, rozciąganie, mycie, ubieranie i malowanie, wyobraźcie sobie jak szybko musiałam to wszystko zrobić... :) a przez rewolucje o mało co się nie spóźniłam xP
Dzisiejszy wypad świetny, oby więcej takich dni <3