wtorek, 10 grudnia 2013

639.


domowy chleb żytni razowy na zakwasie z awokado, jajkiem sadzonym, solą himalajską i pieprzem


Później posypałam jeszcze chilli, jeszcze lepsze! Ostatnio dosypuję ją do wielu dań, wyraziste, ostrzejsze i rozgrzewające od środka! :) A za tymi kanapkami zdecydowanie się stęskniłam, chociaż ostatnio częściej jem sadzone niż jajecznicę ^^ 

12 komentarzy:

  1. chilli to moje uzależnienie :DD
    ale nas dziś wzięło na jajka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jajecznica na kanapce, sadzone na kanapce... nie! tylko jajko na twardo na kanapce!:))
    Chociaż to jakies moje głupie uprzedzenia, bo jajko to jajko, nie?:))
    a chilli jest super! ja też je pcham wszędzie, gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jajka sadzonego na chlebie jeszcze nie jadłam , ale od razu skojarzyło mi się z letnim obiadkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zimą też podwajam ilość chilli, no i imbiru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. kanapki z jajkiem sadzonym <3 czytasz mi w myślach, bardzooo je lubię :) nawet do szkoły ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wszędzie gdzie się da wciskam słodką/ostrą paprykę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. to drugie to też sadzone? Dwa różne ;D
    OOooo.. Domowy chlebuś-cuudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko usmażone z dwóch stron, trochę nie wyszło, ale wolę takie ścięte ;)

      Usuń
  8. ja wolę sadzone niż jajecznicę na kanapce - żółtko się wtedy tak genialnie rozpływa i zmiękcza chleb :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha fajnie się to żółtko odbija :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rozgrzewające, pikantne dania zimą :D, takimi kanapkami bym na pewno nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń