piątek, 22 lutego 2013

372.




przed treningowe: pół bułki wieloziarnistej z serkiem homogenizowanym i chrzanowym, z chrzanem, tuńczykiem, jajkiem i solą, jabłko, gorzkie kakao




po treningowe: omlet kaiserschmarren z jabłkiem, cynamonem i cukrem pudrem, kawa zbożowa




A, postanowiłam dodać dwa posiłki ;) Trening z Ewą ( rozgrzewka, sklapel II, szok trening, trochę moich ćwiczeń i rozciąganie ) zaliczam do udanych. Nawet bardzo :) Teraz już na 200%, mam od niedawna większego powera ( z czego się cieszę :D ), uwielbiam to co robię i mam nadzieję, że matura szybko minie i będzie można działać więcej :) Jest plan, czy wypali, zobaczymy. Rozpierała mnie energia, więc pobiegałam i poskakałam jeszcze po pokoju :) Ale muszę zostawić jej trochę, na później, jeszcze dzisiaj się przyda :)
PS. Zdecydowanie rogal był lepszy. Widać, że sama mąka graham, bez barwników, których chyba tej bułce nie pożałowano..

33 komentarze:

  1. Kawa wygląda smakowicie... Ale ja kawosz jestem <3

    Jajko plus tuńczyk to moje ukochane połączenie! A omlet również musiał być mniaamuśśśny :d

    OdpowiedzUsuń
  2. o dawno nie jadłam tuńczyka *_*
    a omlet wyszedł Ci perfect! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten entuzjazm po ćwiczeniach :)

    Oba śniadania pyszne, i zrobiłaś mi straszną ochotę na cesarski! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przed i po treningowe dania są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obydwa pysznie wyglądają! :)
    Gratuluję treningu!

    OdpowiedzUsuń
  6. super, ze jest energia!

    Oba śniadania mistrzowskie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten omlecik *.* I tuńczyyk. ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio też kupiłam bułkę "wieloziarnistą" która w środku była żółta? Czasami szokuje mnie i zastanawia co te wszystkie firmy i piekarnie wkładają w jedzenie.
    Oba śniadania pyszne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grahamki nie są grahamkami a bułki wieloziarniste mają ziarenka tylko z wierzchu.... Wychodzi na to, że samemu trzeba piec jeśli nie mamy sprawdzonej piekarni....

      A śniadanka są pyszne :)

      Usuń
    2. Akurat na grahamki nie mogę narzekać :) U mnie w aldiku, jest tak dużo otrębów, jakby do mąki graham dodawali dodatkowo otręby, więc te najczęściej kupuję, a rogala, którego niedawno odkryłam też mogę polecić, bo widać, że był bez zbędnych barwników i miał sporo otrębów. Bułek wieloziarnistych już nie kupuję, lepiej zjeść zwykłą pszenną, wyjdzie na to samo a nawet zdrowiej, bo bez barwników ;)

      Usuń
  9. nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam jajko na kanapce, zatęskniłam za tym^^
    mmm i cesarski, najlepszy<3

    OdpowiedzUsuń
  10. zarówno to śniadanie przed i po treningu przepyszne <3 i love it !

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał, same smakowitości! :D Oba śniadanie musiały być pyszne, choć faworytem jest chyba połączenie: omlet i kakao <3

    OdpowiedzUsuń
  12. to ja poproszę bułkę , nawet z barwnikiem - biorę w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jej, ale musisz mieć samozaparcie do tak aktywnych ćwiczeń! może i moja kondycja kiedyś się poprawi, pracuję nad tym :)

    oba śniadania wyglądają strasznie apetycznie! uwielbiam tuńczyka <3 a omlet to już w ogóle bajka <3 mniam!

    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. pyszne przed i po, w trakcie widzę, że też udany :D jak Ty dajesz radę robić skalpel i szok trening na raz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam ;) W sumie jeszcze bym mogła, zaczęłam skakać po pokoju, ale chciałam zostawić trochę energii na potem, na lodo ;)

      Usuń
  15. Oj, a ja dzisiaj już nie mam energii, al ejutro też coś poćwiczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. pyszny omlet na pięknym talerzyku! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jej tyle ćwiczeń na raz;p podziwiam;)
    a tę bułeczkę to bym sobie zjadła<3

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie jadłam tego omletu :) muszę spróbowac :D

    OdpowiedzUsuń
  19. śniadanie po terningowe zdecydowanie porywam ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Zrobiłaś mi ochotę na twoje śniadanie, problem w tym ,że właśnie swoje zjadłam i jestem już pełna:)

    OdpowiedzUsuń
  21. jajko i tuńczyk - to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. porywam całość :)
    i trochę tej energii, bo moja już się powoli kończy z braku słońca ;p

    OdpowiedzUsuń