Pokazywanie postów oznaczonych etykietą treningowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą treningowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2014

713. Malinowy puch!






malinowe płatki z brązowego ryżu z ubitym białkiem, serkiem twarożkowym, malinami, jagodami, gorzką czekoladą i płatkami migdałowymi


Gotowane z malinami, podane z malinami i jagodami, które lekko odmarzły. Najpyszniej wypełniona miseczka ostatnimi czasy :) Wczorajszy omlet też zrobiłam z tych płatków, nie był owsiany, to z rozpędu tak napisałam, ale edytowałam ;)

Wczorajsze bieganie byłoby bardzo udane, gdyby nie dwa dni wcześniej lekko naciągnięta pachwina- też podczas biegania, bo zaczęło troszkę boleć na drugi dzień. Wczoraj doprawiłam, ledwo dobiegłam do babci, wróciłam rowerem- taki był plan ;)... Ale jak z niego zeszłam, ledwo chodziłam, ból promieniował aż w dół nogi. Delikatnie się porozciągałam, posmarowałam maścią i dzisiaj już nic nie czuję. Na szczęście :) Mam nadzieję, że ból już się nie odezwie.

Słit focia przed bieganiem musi być ;))

poniedziałek, 17 lutego 2014

701.




płatki owsiane i jaglane z siemieniem lnianym ugotowane na wodzie, podane z jogurtem naturalnym wymieszanym z odżywką karmelowo- mleczną, borówkami, kiwi i prażonymi płatkami migdałów


Jedno z moich ulubionych wersji z odżywką. Sycące i przepyszne! :)
Już po porannym rowerku i sprzątaniu całego domu. Aktywnie od rana :) Zaraz zabieram się za domową granolę! Czeka mnie jeszcze nauka, wizyta u lekarza- po skierowanie- czekałam na nią miesiąc.. Wieczorem trening. A Wy jakie macie plany? :) 
Moja domowa siłownia znowu się powiększyła :) Na prośbę Patrycji wstawiam fotkę :) Już na razie sprzętu chyba wystarczy, mam co potrzeba :) Dokupiłam wyciąg oraz drążek- mogę robić plecy. Podciąganie na drążku idzie słabo, bardzo słabo, ale poćwiczymy i będzie lepiej :) 




środa, 5 lutego 2014

690.





karmelowo- mleczny placek owsiany z borówkami i prażonymi wiórkami kokosowymi 


Coraz bardziej lubię tą odżywkę! Jest przepyszna, polecam  :) A omlet smakował genialnie. Wiecie może czy można smażyć/ piec z odżywką białkową? Sporo jest takich przepisów, ale słyszałam różne opinie..

wtorek, 4 lutego 2014

689. Białkowa owsianka + zapiekanka na obiad!



białkowa owsianka z jogurtem karmelowo- mlecznym * z bananem i borówkami


* odżywka białkowa o smaku karmelowo- mlecznym wymieszana z jogurtem <3
W końcu, wczoraj dostałam paczkę z KFD, na którą czekałam tydzień ( poczta polska :P ) ! Postanowiłam zamówić odżywkę, na pierwszy ogień poszedł właśnie ten smak. Bardzo dobry skład, bez zbędnych dodatków, a zwykły jogurt czy owsianka smakuje o niebo lepiej! Dobra alternatywa dla tych, którzy nie lubią zwykłych owsianek ( choć chyba mało jest takich osób :) ). Na pewno świetnie będzie się sprawdzała w koktajlach, plackach czy zwykłych szejkach. Zamówiłabym jeszcze kilka smaków :D Śniadanie po porannym rowerku smakuje jeszcze lepiej! :) Później załatwianie spraw i przy okazji spacer, wieczorkiem trening.. póki co nauka.

Po niedzielnej pizzy brokuł chodzi za mną non stop :D Najlepiej z kurczakiem. Wczoraj na obiad zrobiłam zapiekankę z kukurydzianym makaronem ( w kształcie kaczuch *.* ), kurczakiem, pieczarkami, brokułem w sosie jogurtowo- serowym- przepyszna, zdrowa i sycąca!
Dzisiaj planuję łososia <3 którego wieki nie jadłam, ale rano znalazłam w lodówce ( dzięki Tato ♥). Chyba też z brokułem :3



niedziela, 2 lutego 2014

687. + Nocna Dycha!





 jajecznica z pieczarkami i szynką, kanapka z domowego, drożdżowego wieloziarnistego chleba bezglutenowego, z sałatą, polędwicą i ogórkiem


Może zacznę od śniadania.. Obudził mnie mały ( duuuży ) głód. Po biegu była zupka, całkiem dobra, ale z małą ilością dodatków, w domu ciepłe kakao i padłam. Dlatego rano postawiłam na w miarę szybkie, pełnowartościowe i sycące śniadanie. Jajecznicy dawno nie było, a dzisiaj tego było mi trzeba :) 
Co do biegu. Dobiegłam bez zatrzymania pomimo bólu brzucha ( niestety nie było toalety po drodze.. :D ale jakby była to nie obchodziłby mnie czas...a brzuch pobolewa mnie do dzisiaj, ale już jest lepiej ). Wiosną wracam do regularnego biegania, a przynajmniej jak nie będzie już mrozu, bo bez tego nie będzie efektów w czasach. Mój wczorajszy czas 1h 4 minuty, jestem w miarę zadowolona. Myślę, że gdyby nie ból brzucha byłoby lepiej. Oczywiście bez regularnych treningów biegowych nie będzie powalającego czasu, więc zaliczam bieg do udanych :) Medal jest! Nocny :) 



PS. Ten chleb jest przepyszny <3 Będę robiła też taki, a dla rodziców na zakwasie, którego ja ( możliwe ) nie będę mogła. Ale tata po spróbowaniu powiedział, że bardzo dobry, więc chyba będą dwa rodzaje :) 

poniedziałek, 16 grudnia 2013

644. Kładzione i o treningu kilka słów




jabłkowe kluski kładzione na mleku z ziarenkami wanilii, awokado i gorzką czekoladą

Dziwna, natychmiastowa chęć na kluski kładzione ^^ I dobrze, bo były tak pyszne ♥ Tego było mi trzeba! Rozgrzewające, sycące śniadanie- to lubię :) O rozpływającej się, gorzkiej czekoladzie, wspominać nie muszę.. ;) Robiłam z mąki orkiszowej razowej, wyszły troszkę twardsze, ale za to wszystkie były w całości :)
Wczorajszy trening bardzo mi się podobał- wymyślam sama, korzystam z różnych stron i jakoś sobie ułożę :) W sumie na siłowni miałam dostęp do większej ilości maszyn, ale wolę ćwiczyć na wolnych ciężarach, jest wiele ćwiczeń na te partie mięśni, do których nie potrzeba maszyn. Mam ok. trzy stałe, rozpisane treningi czasem coś zmienię. Za jakiś czas ułożę nowe. Myślałam, że będzie gorzej mi szło. Wiadomo nie jest to profesjonalne, ale dla mnie wystarczające :) Uwielbiam to! Mam jeszcze w planach zakupić drążek ( muszę znaleźć odpowiednie miejsce bo za bardzo nie mam gdzie go powiesić :P, pokój duży, ale nie przystosowany do powieszenia drążka xD ) , kettle, obciążenia większe z czasem się przydadzą ;), i sprzęt do trx, ale to w dalekiej przyszłości, bo trzeba umieć z tego korzystać ^^ Ławeczka- ten kolejny zakup na mojej liście już mam :) Jej funkcje: brzuszki zwykłe ( przy okazji masaż pleców :) ),skośne, ćwiczenie na nogi ( słabe, ale w ramach rozgrzewki ujdzie ), oraz na ręce. Może pokażę troszkę wzbogaconą całość ;) Oczywiście to taki chwilowy porządek :D 




Do tego Insanity, co drugi dzień, na przemian z siłowym :) Basen w niedzielę. Planuję odnowić jeszcze bieganie, ale nie mogę się zebrać. Na wiosnę na pewno, ale mam nadzieję, że stanie się to szybciej :)
Szczerze? Nie wyobrażam sobie życia bez sportu. Oby zdrowie pozwoliło :)

Niedługo ozdabianie domu, pokoju, porządki, już się nie mogę doczekać! Poczekam jeszcze parę dni, bo jak dla mnie trochę za wcześnie, lubię kilka dni przed świętami robić takie rzeczy :) 

PS. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca, oczywiście zainteresowani ;) Postanowiłam, że czasami coś więcej napiszę, kiedy mam coś ciekawszego do powiedzenia...;) 

czwartek, 21 listopada 2013

623.



od dołu: granat, serek wiejski z syropem klonowym, płatki owsiane na domowym mleczku kokosowym, serek wiejski, granat i domowe masło kokosowe


Kokosowo dzisiaj. Połączenie granatu z serkiem niedawno stało się jednym z ulubionych. Teraz jeszcze doszedł kokos do tego :) Płatki zalałam na noc wodą, rano podgrzałam na mleczku kokosowym, do całkowitego wchłonięcia. Mleczko kokosowe zrobiłam wczoraj, bardzo dobre! Nie spodziewałam się, że można zrobić z dwóch składników domową pyszność :) Będzie jeszcze mąka kokosowa z tych 'resztek' wiórek :)


A tutaj, przy okazji, pokażę jeszcze moją małą siłownię :D Ulubiony kącik pokoju:)



czwartek, 29 sierpnia 2013

550.




przed treningowe: chlebek bananowy, serek wiejski z płatkami owsianymi, jabłkiem i miodem, kawa



po treningowe : owsiany omlet kokosowy* z miodem, ricottą, awokado i gorzką czekoladą



* omlet z przepisu Emmy, z tym, że do ciasta dodałam wiórki kokosowe oraz płaską łyżkę mąki i łyżkę proszku budyniowego- waniliowego. 
Uwielbiam to połączenie na omlecie, polecam :)
Przepis na chlebek bananowy znajdziecie w zakładkach śniadaniowe przepisy - znajduje się po prawej stronie bloga, prawie na samej górze :). Z racji tego, że wczoraj było wiele chętnych na wczorajszy wypiek, również umieściłam przepis. Zapraszam, mam nadzieję, że będzie smakowało :)
Dzisiaj ponad 6 kilometrów, nie biegło się lekko, zakwasy trzymają i znowu jestem obolała po wczorajszym treningu :) Jutro znowu. Coraz bardziej mi się podoba. I uwielbiam tą atmosferę na siłowni. Jest świetnie, oby tak dalej :)