Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

749.

 bezglutenowe cinnamon rolls, omlet*, kakao

* 2 jajka + trochę odżywki i mąki kukurydzianej i ryżowej


Przedbiegowe śniadanko :) Nasyciło, oj nasyciło! Nie chciałam kombinować. Obudziłam się z bólem brzucha (chyba za dużo nabiału w ciągu dnia- plaster sera białego, serek wiejski i trochę jogurtu.. kiedyś mogłam jeść jeszcze więcej, teraz alergia daje znać.. ). Ale zjadłam śniadanie ( ledwo ), wzięłam no-spę i ból brzucha minął. Biegło się dobrze, lekko, jeden mały kryzys.. a tak to jestem zadowolona :) Zaczęłyśmy z przyjaciółką w miarę szybko. Teraz wiem, że tak jest lepiej, bo później utrzymuje się tempo :) Średnia prędkość: 5:50 min./ km, czas całkowity 58:42. Nie jest super, ale nie jest też źle- ze względu na nieregularne treningi biegowe. Teraz będzie na pewno więcej biegania i do przodu :) 
A wieczorkiem jeszcze basen ♥

Wszystkie 4 Dyszki przebiegnięte :))




niedziela, 2 lutego 2014

687. + Nocna Dycha!





 jajecznica z pieczarkami i szynką, kanapka z domowego, drożdżowego wieloziarnistego chleba bezglutenowego, z sałatą, polędwicą i ogórkiem


Może zacznę od śniadania.. Obudził mnie mały ( duuuży ) głód. Po biegu była zupka, całkiem dobra, ale z małą ilością dodatków, w domu ciepłe kakao i padłam. Dlatego rano postawiłam na w miarę szybkie, pełnowartościowe i sycące śniadanie. Jajecznicy dawno nie było, a dzisiaj tego było mi trzeba :) 
Co do biegu. Dobiegłam bez zatrzymania pomimo bólu brzucha ( niestety nie było toalety po drodze.. :D ale jakby była to nie obchodziłby mnie czas...a brzuch pobolewa mnie do dzisiaj, ale już jest lepiej ). Wiosną wracam do regularnego biegania, a przynajmniej jak nie będzie już mrozu, bo bez tego nie będzie efektów w czasach. Mój wczorajszy czas 1h 4 minuty, jestem w miarę zadowolona. Myślę, że gdyby nie ból brzucha byłoby lepiej. Oczywiście bez regularnych treningów biegowych nie będzie powalającego czasu, więc zaliczam bieg do udanych :) Medal jest! Nocny :) 



PS. Ten chleb jest przepyszny <3 Będę robiła też taki, a dla rodziców na zakwasie, którego ja ( możliwe ) nie będę mogła. Ale tata po spróbowaniu powiedział, że bardzo dobry, więc chyba będą dwa rodzaje :) 

niedziela, 24 listopada 2013

626. Druga Dycha!



biszkoptowy omlet z ricottą, domowym dżemem jagodowym i masłem orzechowym


* z mąką kukurydzianą i kokosową
Fajne połączenie tych mąk. Lekko wyczuwalny kokos i ten kolor od żółtek oraz mąki kukurydzianej :) Śniadanie przed biegiem, później już tylko stres.. :) Dzisiaj chyba najbardziej się stresowałam, niż kiedykolwiek przed biegiem. Zawsze lekki stresik jest, sama nie wiem dlaczego.. Jednak już podczas biegu z przyjaciółką, rozmowy, trasa leśna- bardzo fajnie! Pomijając błoto, mokre liście, konary, dołki, odciski ( w trakcie biegu, pierwszy raz ) i kolkę od 7 kilometra było świetnie :) Sporo podbiegów... Tę trasę zapamiętam na długo! Medal jest, teraz czekam na następną Dychę- bieg nocny ^^ :) 
A wieczorkiem basen :) 



poniedziałek, 23 września 2013

570., 571., 572. + Pierwsza Dycha..

sobota: kawałek sernika z brzoskwiniami, płatki owsiane na jogurcie z kakao, dżemem i masłem orzechowym, herbata

 niedziela, przed biegiem: omlet biszkoptowy z domowym dżemem truskawkowym i masłem orzechowym, kawa




dzisiejsze: śmietankowa- budyniowa owsianka gotowana z gruszką, podana z nektarynką i syropem klonowym, kawa



Troszkę mnie tu nie było.. powód? Totalny brak czasu, mnóstwo rzeczy do zrobienia, oczywiście pozytywnie, jak najbardziej! :) Trochę opiszę te dwa dni.. 
Sobotnie śniadanie po imprezowe. Było świetnie :) Choć zmęczenie po treningu było odczuwalne, do tego niewyspanie, ale i tak dobrze się bawiłam :) Po śniadaniu od razu zabrałam się za przygotowania zaległych imienin Mamy :) Udane, rodzinnie i pysznie :) 
Niedziela: Omlet przed biegiem dał kopa energii, dobrze się czułam, choć dzień wcześniej towarzyszył mi m.in. ból brzucha, dlatego trochę obawiałam się tego biegu. W trakcie z przyjaciółką biegło nam się bardzo dobrze, wspólna motywacja, rozmowy, muzyka w jednej słuchawce i ta atmosfera. Pierwsza Dycha do Maratonu zaliczona :) Czas myślałam, że będzie lepszy szczerze mówiąc, ale z tego, że mniej biegam dłuższe dystanse i tak się cieszę :) Wg mojego zegarka dobiegłam trochę szybciej, o jakąś minutę, ale nie wiem, może dlatego, że raz nie nadepnęłam na płytę. Tak czy siak, bieg zaliczony :) 


środa, 12 czerwca 2013

481.


omlet biszkoptowy z serkiem homogenizowanym i domowym dżemem truskawkowym, koktajl ( szpinak, banan, truskawki, mleko, miód )



Tak, wiem, że kolor koktajlu jest 'zadziwiający'.. Zostałam uświadomiona przez tatę, który zapytał co to, a nawet bał się spróbować :D Wiele traci, takie jest moje zdanie :) Wyglądem nie zachęca, ale jest przepyszny. To chyba przez połączenie szpinaku z truskawkami, które już się kończyły, dlatego nie mogłam dać ich więcej. Jajka też się kończą ( ciociu nadjeżdżaj z wiejskimi jajkami, bo nie przeżyję! :D ). 
Pogoda mnie dobija. Nie chcę upałów, ale słońce, bez deszczu, proszę! :>

PS. Nie ma to jak wstać po 4 nad ranem i być w miarę wyspaną, zejść na dół zjeść kawałek sernika zagryzionego jabłkiem, poszperać po internecie i znowu zasnąć na ładne dwie godzinki ^^. Aż sama się zdziwiłam :)

wtorek, 14 maja 2013

452.




kasza owsiana na mleku z serkiem homogenizowanym ( wmieszanym ), duszonym jabłkiem z cynamonem i masłem orzechowym, kawa z mlekiem



Powtórzę się, że uwielbiam tą kaszę <3 Jest taka kleista niczym masło orzechowe :) 
Śniadanie przedmaturalne, a dokładniej przed chemią. Nie wiem, dla mnie łatwa nie była, może dla osób, które wszystko rozumieją itd. była prosta. Fakt, niektóre zadania były łatwe i w porównaniu do poprzedniego roku była trochę prostsza, ale widziałam łatwiejsze, na prawdę. Takie jest moje zdanie, no, ale poczekamy na wyniki, to się dowiemy :) 
Od dawna szukałam zegarka. Sportowego, do biegania i nie tylko. Zależało mi również, aby miał czujnik tętna. I znalazłam, Sylwia (dziękuję :* ) dla pewności potwierdziła czy ma wszystko co potrzeba :) Uzbierane pieniądze, teraz zbieram na kolejne wydatki. Szukam też pracy na pewien okres wakacji, więc może dam radę :D Moi rodzice początkowo nie skomentowali zakupy tego wydatku, ale oni się nie znają :D To moja pasja, moje pieniądze, więc.. Ale już jest dobrze, mama chce pożyczać- na szczęście żartowała ^^ Szybka wysyłka, wczoraj zamawiane, a dziś już mam. Teraz będę mogła kontrolować treningi dokładniej, bo endomondo w telefonie szczerze mówiąc zaczynało mnie denerwować. Oczywiście treningi będą dalej umieszczane na moim PROFILU :) Pochwalę się jak wygląda mój od dzisiejszy towarzysz ♥