bezglutenowe cinnamon rolls, omlet*, kakao
* 2 jajka + trochę odżywki i mąki kukurydzianej i ryżowej
Przedbiegowe śniadanko :) Nasyciło, oj nasyciło! Nie chciałam kombinować. Obudziłam się z bólem brzucha (chyba za dużo nabiału w ciągu dnia- plaster sera białego, serek wiejski i trochę jogurtu.. kiedyś mogłam jeść jeszcze więcej, teraz alergia daje znać.. ). Ale zjadłam śniadanie ( ledwo ), wzięłam no-spę i ból brzucha minął. Biegło się dobrze, lekko, jeden mały kryzys.. a tak to jestem zadowolona :) Zaczęłyśmy z przyjaciółką w miarę szybko. Teraz wiem, że tak jest lepiej, bo później utrzymuje się tempo :) Średnia prędkość: 5:50 min./ km, czas całkowity 58:42. Nie jest super, ale nie jest też źle- ze względu na nieregularne treningi biegowe. Teraz będzie na pewno więcej biegania i do przodu :)
A wieczorkiem jeszcze basen ♥
Wszystkie 4 Dyszki przebiegnięte :))
