niedziela, 24 listopada 2013

626. Druga Dycha!



biszkoptowy omlet z ricottą, domowym dżemem jagodowym i masłem orzechowym


* z mąką kukurydzianą i kokosową
Fajne połączenie tych mąk. Lekko wyczuwalny kokos i ten kolor od żółtek oraz mąki kukurydzianej :) Śniadanie przed biegiem, później już tylko stres.. :) Dzisiaj chyba najbardziej się stresowałam, niż kiedykolwiek przed biegiem. Zawsze lekki stresik jest, sama nie wiem dlaczego.. Jednak już podczas biegu z przyjaciółką, rozmowy, trasa leśna- bardzo fajnie! Pomijając błoto, mokre liście, konary, dołki, odciski ( w trakcie biegu, pierwszy raz ) i kolkę od 7 kilometra było świetnie :) Sporo podbiegów... Tę trasę zapamiętam na długo! Medal jest, teraz czekam na następną Dychę- bieg nocny ^^ :) 
A wieczorkiem basen :) 



12 komentarzy:

  1. super smakowicie! no i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratulacje! podziwiam Cię za te sportowe sukcesy! :) oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Równierz podziwiam i życzę wielu dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda zniewalająco i... nie opadł! Wygląda na to, że omlety znów się Ciebie słuchają :) Po prostu mistrzowski *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję !
    A omlet wyszedł taki puszysty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje :D
    A omlet wyśmienity :D

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje!! :*
    omlet wygląda świetnie i też podoba mi się połączenie tych mąk, na pewno smakował ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratulejszyn :P
    a omlet puszysty - takie uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja również gratuluję :)
    a omlet prawdziwie biszkoptowy - grubiutki :D

    OdpowiedzUsuń