sobota, 13 lipca 2013

512. spotkanie i sushi :)







 sojowo- owsiany omlet podany z kokosowym twarożkiem, awokado, borówkami, winogrona i wiórkami kokosowymi, inka



Jeden z lepszych na liście omletów. Zajmuje pierwsze miejsce :) Przepis tak jak na owsiany, tylko dałam 3 łyżki płatków sojowych i 1,5 łyżki owsianych :) 


Wczorajsze sushi nie podbiło moich kubków smakowych. Kuchnia japońska chyba nie jest dla mnie. A przynajmniej surowe ryby i to 'coś' obok na talerzu- nawet nie wiem jak się nazywa :D To różowe- z początku myślałam, że to wędzony łosoś, jednak jak wzięłam do buzi, nie wiedziałam czy połknąć, wypluć a może popić? :D Przy wybieraniu z menu było sporo śmiechu, a również przy jedzeniu pałeczkami. W sumie jestem zadowolona, spróbowałam, miło spędziłam czas i w końcu zobaczyłam, że jedzenie pałeczkami może tylko wydaje się proste... :) Dziękuję za spotkanie, następnym razem podbijamy inne kuchnie świata ;) ♥



Uwielbiam te dwa zdjęcia Magda i Agata :)
     moje sushi i kawałek Magdy :)




   danie Agaty :)

                               
   Uwaga, Magda próbuje zielone coś :D  "Wody wody, szybko" :) ♥



26 komentarzy:

  1. Ojej zaskoczyły mnie Twoje wrażenia, ja sushi uwielbiam i jadam bardzo często:) Mega radosne fotki ze spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja sushi lubię od czasu do czasu - ale zwykle zamawiam jakieśz krewetką (ulubione - uromaki z krewetką na ostro, serkiem, awokado i sosem sirachia <3) polecam na następny raz :D
    a omletem mogłabyś się podzielić, bo prezentuje sie strasznie apetycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak robisz omlet owsiany???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owsiany to 4/ 4,5 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka mąki, jajko, 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, trochę cukru waniliowego, szczypta soli. Płatki zalać gorącą wodą ( lub zimną i zostawić na noc ) na wysokość płatków, dodać jajko, wymieszać. Dodać resztę składników i znowu dokładnie wymieszać. Smażyć z obu stron, najpierw pod przykrywką.

      Usuń
  4. super , wspólne spotkanie przy chińskich potrawach - nie ma to jak zabawnie spędzić razem czas ;)
    twój śniadaniowy omlet jest boski *-*
    miłego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha! w ogóle nie mogę - myśmy wczoraj z whiness też były na sushi, w sushi 77 :))
    zaliczyłyśmy niezłe 'zdezo', jak u Madzi zobaczyłyśmy zdjęcia sushi z awokado, philadelphią i łososiem, które także zamówiłyśmy! :D eh, ah te blogerskie smaki.. <3

    miałam to samo z tym imbirem! byłam pewna, że to kawałki łososia, a tu taka przykra niespodzianka! okropny smak, przyznaję, brr. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Już teraz wiem, ze to imbir.. nigdy w życiu więcej :D

      Usuń
  6. To różowe to imbir, a zielone to wasabi (nie dziwię się więc reakcji :D)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba zbierać mocne doświadczenia życiowe:D

    OdpowiedzUsuń
  8. To coś to chyba jakoś specjalnie zrobiony imbir :P Nie lubię sushi, fe. Ale ten omlet- niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz jeszcze Ty kusisz sushi!;p pycha <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Omlecik ^^
    Fajne spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajadająca Agata - słooodkie!

    OdpowiedzUsuń
  12. też byłam raz na sushi- nic specjalnego :D
    a wasabi smakowało mi chyba najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki śliczny ten omlecik. ^^
    Ej, ej, a mi sushi bardzo smakuje! :D Marynowany imbir jest do oczyszczenia kubków smakowych przed kolejnym sushi. xd
    Jak mam być szczera to nie poznałabym Magdy na tych zdjęciach...

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też nie przepadam za sushi... ale przy dobrym towarzystwie jakoś nawet ujdzie :p

    OdpowiedzUsuń
  15. ale fajnie macie, że się tak spotykacie :) ta kuchnia to i raczej dla mnie też nie jest, co prawda nigdy sushi nie jadłam, ale coś czuję, że chyba nie byłabym w stanie ;) kurczę, muszę się w koncu skusić na owsianego omleta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to różowe to imbir:) ja uwielbiam sushi, ale prawda jest taka, że w Polsce często nie jest dobre, trzeba trafić do dobrej knajpy :)
    super spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha, imbiru też nie lubię, ale samo sushi UWIELBIAM :)
    A omlet wygląda przepysznie...

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja i tak mam ochotę na sushi! Szczególnie w takim doborowym towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń