wtorek, 11 grudnia 2012

301.





pieczona owsianka* ( z musem jabłkowym w środku ), mandarynką i gorzką, malinową czekoladą 70%, kawa inka


* użyłam pół szklanki mieszanki płatków: owsianych, jęczmiennych, orkiszowych

Idealnie rozgrzewająca, taka jak lubię :) Dzisiaj zrobiłam sobie wolne, w sumie to nie opłaca mi się akurat dzisiaj iść do szkoły. W zamian pouczę się, pójdę na siłownię- miała być po szkole, i będzie. W domu nauka w czasie lekcji, potem trochę przyjemności :) I fryzjer. Boję się trochę, ale od razu, na wstępie powiem, że tylko końcówki, 1cm nie więcej, na studniówkę muszą być długie! :)
No a teraz idę dorobić pierniczków.

36 komentarzy:

  1. Haha, mi zawsze obcinaj z 10 cm ' bo... i tak ma pani zniszczone ' ? ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda pysznie :-)pewno smakuje rewelacyjnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak robisz pieczoną owsiankę? Mi taka nigdy nie chce wyjść :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/2 szkl płatków owsianych
      jabłko starte na mus na drobnych oczkach
      1/4 szkl mleka ( daję troszkę więcej )
      ulubione dodatki
      Wszystko łączysz ze sobą, można odrobinę posłodzić, ale mi taka odpowiadała. Piec 30 minut w 180 stopniach. Nic prostszego :)

      Usuń
    2. *A i do tej dodałam cynamon i trochę przyprawy do piernika.

      Usuń
  4. może wstawisz zdjęcie po wizycie u fryzjera ^^
    pyszna owsianka,ślinka cieknie na sam widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę jak będę wyglądała ;) Ogólnie to nic za bardzo nie będę z nimi robiła, troszeczkę końcówki podetnę i wymodeluję.

      Usuń
  5. Ja dzisiaj poszłam tylko na 3 lekcje, więc też mam luźny dzień dzisiaj :)Pyszne śniadanie i ta roztopiona czekolada, mmm.. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Długie włosy to podstawa. ! :) Pysznie. :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta wypływająca czekolada *.* oblizałaś? :D
    No i masz ten świetny kubas z h&y! (zazdrość :D)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się boję fryzjerów, brr! :D
    Jejuuu, ta czekolada wypływająca z kokilki, mmmm <3

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo smaczne! ;)
    zgadzam się, u fryzjera mówisz 1cm, obcinają 10cm ;c

    OdpowiedzUsuń
  10. omomom ale to pysznie wygląda , ten mus <3

    OdpowiedzUsuń
  11. to pilnuj fryzjera, mało który rozumie pojęcie "1 cm" ;>

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś wytypowana do udziału w Liebster Blog :) Zapraszam na http://iwonka-bloguje.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam Twoje pieczone owsianki! :) masz bardzo ładny kubek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja przed pójściem do fryzjera zawsze się stresuję kilka dni wcześniej bo boję się, że zetnie mi połowę i tak już krótkich włosów.. :D
    Ta pieczona owsianka *_*

    OdpowiedzUsuń
  15. ta spływająca czekolada urzeka *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. mmm pyszności!!!
    ta czekolada wygląda świetnie- taka rozpływająca się :)
    gdzie kupiłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam od Mikołaja ;) Ale chyba jest z Lidla :)

      Usuń
  17. Twoje pieczone owsianki są niesamowite. *-*

    OdpowiedzUsuń
  18. ta rozpływająca się czekoladka wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. z fryzjerami to tak czasem bywa, że mówisz "centymetr, nie więcej", a wychodzisz bez połowy swoich włosów. :D oby jednak w tym przypadku tak nie było! świetne śniadanie, zakochałam się w ostatnim zdjęciu. (;

    OdpowiedzUsuń
  20. gorzka malinowa czekolada? podoba mi się <3

    OdpowiedzUsuń
  21. ahhh, cudo<3 po takim śniadaniu dzień musiał byc dobry:D
    i mam nadzieję, że wizyta u fryzjera udana! ja nie byłam już od ponad roku, bo zawsze wychodziłam niezadowolona, więc uznałam, że po prostu przestanę chodzic:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmm, pyszne śniadanie :)
    Ale ufasz swojemu fryzjerowi? :P BO czasami ten 1cm zamienia się w 10cm :P

    OdpowiedzUsuń
  23. mmmm pieczona owsianka <3 mniam! ;))
    i ten kubeczek <3

    OdpowiedzUsuń
  24. mmmm mandarynka i gorzka czekolada, jeeju <3
    ja też bym sobie oparzyła jęzor, na bank!!!

    o, pierniczki ;D ja będę jutro robić, pierwsze w tym roku ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. jeśli zaufany fryzjer, to nie ma się czego bać. :D a śniadanko wygląda wprost obłędnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. mmm ta roztapiająca się czeko, mniam;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ smakowitości! KOCHAM mandarynki! :)

    OdpowiedzUsuń