środa, 15 maja 2013

453.




sernikowy omlet z prażonymi płatkami migdałów i domowym dżemem wiśniowym, kawa 


Mieszając składniki na tego omleta, mówię; Co ja robię, jak może wyjść omlet z takiej masy? Ale dodałam trochę mąki, wylałam na patelnię, co będzie! :) Ku mojemu zaskoczeniu wyszedł! Bez żadnych problemów z przewracaniem, byłam miło zaskoczona... I to jaki pyszny, nieskromnie mówiąc, ale jest genialny, na prawdę. " Jak świeżo upieczony sernik "- chociaż wolę jak serniki postoją w lodówce, ale to omlet :) Już teraz wiem, że jak przyjdzie ochota na sernik, a nie będę miała możliwości go zrobić to ten omlet będzie jak znalazł. Inspirowałam się którymś blogiem, ale szczerze mówiąc było to już dawno, bo co jakiś przepis mi się spodoba, robię zdjęcia w telefonie i śmigam rano do kuchni z gotowymi przepisami ^^ A jak pamięć się kończy... no właśnie, to wtedy trzeba z niektórych zrezygnować, albo wypróbować i zapamiętać ;) 
Także podam moją wersję :
Ok. 130 g sera białego ( ja użyłam już zmielonego na sernik )
jajko
2 łyżki mąki ( pełnoziarnistej )
niecałe pół łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka miodu + u mnie trochę cukru waniliowego
Twaróg zmiksować z jajkiem na gładką masę. Dodać resztę składników i ponownie zmiksować. Wymieszać łyżką i przełożyć na patelnię ( masa jest gęsta ). Smażyć na jednej stronie ( ok. 7 minut ) na małym ogniu- raz zwiększając, raz zmniejszając. Następnie ostrożnie przewrócić na drugą stronę i podpiec jeszcze chwilkę ok. 4 minuty. Podawać z ulubionymi dodatkami. 

Została jeszcze tylko pisemna biologia (uczymy się! ). Liczę na nią, bo z chemią średnio będzie ;/ + ustny angielski i kooniec.

41 komentarzy:

  1. Sernikowy omlet - uwielbiam go! Ma naprawdę świetny smak, wyjątkowy :) SEROWY, haha ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej na pewno z chemia nie bedzie tak źle, ja po swoim egzaminie byłam załamana, że na pewno nie dostanę się nigdzie i przez rok bede kopała rowy ;P a jednak katastrofy nie było. Patrzyłam na tę Waszą chemię, pewnie jestem nieobiektywna, bo chemię w każdej postaci wałkuje już 3 rok na studiach, ale moim zdaniem w tym roku nie było ani trudno, ani łatwo- ale tak jak zwykle, przekrojówka ze wszystkiego, jeśli ktoś się porządnie uczył, powinno byc ok ;)
    to teraz ucz się ładnie biologii, bo z tym bywają czesm jaja ;P nie wiem, ale biolce zawsze lubiłam, ale tych matur po prostu nie cierpiałam z tego przedmiotu ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biologia potrafi zaskoczyć :) Mam nadzieję, że nie dowalą nic nadzwyczajnego, oby! A z chemią, tak masz rację, nie była bardzo trudna, jak w poprzednim roku, ale łatwa też nie była, była.. dziwna :) Po przejrzeniu jeszcze raz w domu, patrząc na moje głupie błędy których nie mogę sobie wydarować z własnej głupoty i pośpiechu -,- Np. zamiast dane z zadania, odczytałam z ukł. okresowego, bo musiałam sprawdzić czy katoda czy anoda- i wzięłam wartości z układu policzyłam. Albo dobrze napisałam i coś cholernego mnie podkusiło i zmieniłam na źle.. wtedy jestem na prawdę mega zła na siebie ^^ :D

      Usuń
    2. Takie głupie błędziki są najgorsze!
      Ja np.podstawiłam dobre dane do dobrego wzoru na SEM , ale źle obliczyłam wynik na kalkulatorze(!) - geniusz.
      Teraz już bez sensu złościć się na siebie ;) Obyście dostali normalną biologię bez jakiś dziwactw. I nigdy nie zmieniaj zdania na ostatnią chwilę, jak już coś napiszesz to pierwsza myśl jest zazwyczaj najlepsza-no chyba że jest totalnie głupia i nagle Duch Święty Cię oświeci haha ;)
      Powodzenia w nauce :*

      Usuń
    3. Z tą zmianą zdania w ostatniej chwili to święta racja! Tyle za mną napisanych egzaminów, sprawdzianów, kolokwiów a wciąż tej największej głupoty nie mogę się oduczyć :P

      Usuń
  3. Z perspektywy tych pięciu lat żałuję, że nie zdawałam biologii na maturze... Mądry Polak po szkodzie:) Chociaż nie, nie! Nie traktuję tego jak szkodę, raczej jako żal, bezpowrotny...^

    Nie przejmuj się chemią, nie na zapas, tego nie wolno robić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Po takiej rekomendacji od razu ląduje w zakładkach do spróbowania :D
    Wygląda pysznie, jeszcze tak podany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. i ja go muszę kiedyś spróbować, w końcu sernik to moje ulubione ciasto :) biologia będzie rozszerzona?

    OdpowiedzUsuń
  6. ten omlet jest genialny :) na pewno nie poszło Ci tak źle, ja byłam załamana idąc po wyniki matur bo myślałam, że poszło mi tragicznie, a okazało się, że całkiem dobrze. głowa do góry i daj z siebie wszystko na biologii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealnie trafiłaś z dzisiejszym śniadanie, bo ostatnio ciągle mam ochotę na sernik. Nawet wczoraj jadłam na kolację, ale już głupio mi tak co pięć minut odpalać piekarnik, więc dziękuję, że podzieliłaś się przepisem. :)
    A z tą chemią może jednak nie poszło tak źle, wiesz nigdy nie wiadomo... Udanej nauki na biologi! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale śliczny ten omlet ! Niestety o maturach jeszcze (Całe szczęście) sobie z Tobą nie pogadam, ale może to i dobrze, trochę Cię od tego tematu odciągnę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten omlet, tez w sumie daje zawsze wiecej maki, inaczej pewnue by mi nie wyszedl. A smakuje faktycznie jak sernik, przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pyszny omlet :) czyli jeszcze tylko jedna straszna data, a potem już z górki :)? będzie dobrze, trzymaj się :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie można martwić się na zapas. Spokojnie, z chemii na pewno dobrze Ci poszło i będziesz zadowolona ze swojego wyniku :)
    Omlet świetny. Sernikowego jeszcze nie jadłam. To bardzo zastanawiające bo serniki uwielbiam! :P

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jeszcze nie robiłam tego słynnego sernikowego omletu i bardzo żałuję, bo u Ciebie wygląda naprawdę idealnie! :)
    Nie martw się na zapas, dasz radę :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny i pewnie pyszny :0


    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda przepysznie.! :D Muszę koniecznie wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę zrobić, koniecznie, bo wygląda zniewalająco <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Omlet z sera? Nie jadłam, ale brzmi kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ej! no i kolejna, której przewracanie omletów wychodzi perfekcyjnie-.-

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna sernikowa wersja omleta , już dawno nic twarogowego nie jadłam ,a tak uwielbiam nabiał ;p pokusiłaś mnie ;)
    na pewno będzie dobrze , cały czas trzymam kciuki ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahha, też robię zdjęcia telefonem, a rano gnam do kuchni i wypróbowuje przepis :D
    Będzie dobrze, dasz radę, trzymamy za Ciebie kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Robiłam go raz. jest cudny.

    Poprzednicy już to mówili, ale..Nie martw się na zapas :) Będzie dobrze !

    OdpowiedzUsuń
  21. Już na miniaturce poznałam, że to sernikowy omlet :D
    UWIELBIAM <3

    OdpowiedzUsuń
  22. pyszne śniadanko:) nie martw się na zapas:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sernikowy wciąż przede mną :D Wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Powodzenia, poradzisz sobie! :)

    Omlet sernikowy, haha, kiedyś obeszłam się smakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Powodzenia z biologią :)

    Omlet zrobię, jak tylko będę miała wolniejszy poranek, koniecznie :>

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam omlety i ten również przypadł mi do gustu :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie plany co do studiów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy po wynikach z biol i chemii. ;)

      Usuń
    2. Liczyłas sobie mniej więcej ile z chemii będziesz miała? xD

      Usuń
  28. omlet musiał by obłędnie dobry! :D też robię zdjecia super przepisoom telefonem ;p właśnie Twojemu zrobiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. omlet to moja śniadaniowa miłość:D cudna jest ta odmiana sernikowa:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda naprawdę świetnie. Kusi, bo jeszcze takiego nie jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapisuję do wypróbowania! :) I podziwiam Cię za tą biologię i chemię...

    OdpowiedzUsuń