sernikowy omlet z prażonymi płatkami migdałów i domowym dżemem wiśniowym, kawa
Mieszając składniki na tego omleta, mówię; Co ja robię, jak może wyjść omlet z takiej masy? Ale dodałam trochę mąki, wylałam na patelnię, co będzie! :) Ku mojemu zaskoczeniu wyszedł! Bez żadnych problemów z przewracaniem, byłam miło zaskoczona... I to jaki pyszny, nieskromnie mówiąc, ale jest genialny, na prawdę. " Jak świeżo upieczony sernik "- chociaż wolę jak serniki postoją w lodówce, ale to omlet :) Już teraz wiem, że jak przyjdzie ochota na sernik, a nie będę miała możliwości go zrobić to ten omlet będzie jak znalazł. Inspirowałam się którymś blogiem, ale szczerze mówiąc było to już dawno, bo co jakiś przepis mi się spodoba, robię zdjęcia w telefonie i śmigam rano do kuchni z gotowymi przepisami ^^ A jak pamięć się kończy... no właśnie, to wtedy trzeba z niektórych zrezygnować, albo wypróbować i zapamiętać ;)
Także podam moją wersję :
Ok. 130 g sera białego ( ja użyłam już zmielonego na sernik )
jajko
2 łyżki mąki ( pełnoziarnistej )
niecałe pół łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka miodu + u mnie trochę cukru waniliowego
Twaróg zmiksować z jajkiem na gładką masę. Dodać resztę składników i ponownie zmiksować. Wymieszać łyżką i przełożyć na patelnię ( masa jest gęsta ). Smażyć na jednej stronie ( ok. 7 minut ) na małym ogniu- raz zwiększając, raz zmniejszając. Następnie ostrożnie przewrócić na drugą stronę i podpiec jeszcze chwilkę ok. 4 minuty. Podawać z ulubionymi dodatkami.
Sernikowy omlet - uwielbiam go! Ma naprawdę świetny smak, wyjątkowy :) SEROWY, haha ♥
OdpowiedzUsuńEj na pewno z chemia nie bedzie tak źle, ja po swoim egzaminie byłam załamana, że na pewno nie dostanę się nigdzie i przez rok bede kopała rowy ;P a jednak katastrofy nie było. Patrzyłam na tę Waszą chemię, pewnie jestem nieobiektywna, bo chemię w każdej postaci wałkuje już 3 rok na studiach, ale moim zdaniem w tym roku nie było ani trudno, ani łatwo- ale tak jak zwykle, przekrojówka ze wszystkiego, jeśli ktoś się porządnie uczył, powinno byc ok ;)
OdpowiedzUsuńto teraz ucz się ładnie biologii, bo z tym bywają czesm jaja ;P nie wiem, ale biolce zawsze lubiłam, ale tych matur po prostu nie cierpiałam z tego przedmiotu ! ;)
Biologia potrafi zaskoczyć :) Mam nadzieję, że nie dowalą nic nadzwyczajnego, oby! A z chemią, tak masz rację, nie była bardzo trudna, jak w poprzednim roku, ale łatwa też nie była, była.. dziwna :) Po przejrzeniu jeszcze raz w domu, patrząc na moje głupie błędy których nie mogę sobie wydarować z własnej głupoty i pośpiechu -,- Np. zamiast dane z zadania, odczytałam z ukł. okresowego, bo musiałam sprawdzić czy katoda czy anoda- i wzięłam wartości z układu policzyłam. Albo dobrze napisałam i coś cholernego mnie podkusiło i zmieniłam na źle.. wtedy jestem na prawdę mega zła na siebie ^^ :D
UsuńTakie głupie błędziki są najgorsze!
UsuńJa np.podstawiłam dobre dane do dobrego wzoru na SEM , ale źle obliczyłam wynik na kalkulatorze(!) - geniusz.
Teraz już bez sensu złościć się na siebie ;) Obyście dostali normalną biologię bez jakiś dziwactw. I nigdy nie zmieniaj zdania na ostatnią chwilę, jak już coś napiszesz to pierwsza myśl jest zazwyczaj najlepsza-no chyba że jest totalnie głupia i nagle Duch Święty Cię oświeci haha ;)
Powodzenia w nauce :*
Z tą zmianą zdania w ostatniej chwili to święta racja! Tyle za mną napisanych egzaminów, sprawdzianów, kolokwiów a wciąż tej największej głupoty nie mogę się oduczyć :P
UsuńZ perspektywy tych pięciu lat żałuję, że nie zdawałam biologii na maturze... Mądry Polak po szkodzie:) Chociaż nie, nie! Nie traktuję tego jak szkodę, raczej jako żal, bezpowrotny...^
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się chemią, nie na zapas, tego nie wolno robić!
Po takiej rekomendacji od razu ląduje w zakładkach do spróbowania :D
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie, jeszcze tak podany :)
i ja go muszę kiedyś spróbować, w końcu sernik to moje ulubione ciasto :) biologia będzie rozszerzona?
OdpowiedzUsuńTak, rozszerzona :)
Usuńten omlet jest genialny :) na pewno nie poszło Ci tak źle, ja byłam załamana idąc po wyniki matur bo myślałam, że poszło mi tragicznie, a okazało się, że całkiem dobrze. głowa do góry i daj z siebie wszystko na biologii :)
OdpowiedzUsuńIdealnie trafiłaś z dzisiejszym śniadanie, bo ostatnio ciągle mam ochotę na sernik. Nawet wczoraj jadłam na kolację, ale już głupio mi tak co pięć minut odpalać piekarnik, więc dziękuję, że podzieliłaś się przepisem. :)
OdpowiedzUsuńA z tą chemią może jednak nie poszło tak źle, wiesz nigdy nie wiadomo... Udanej nauki na biologi! :)
Ale śliczny ten omlet ! Niestety o maturach jeszcze (Całe szczęście) sobie z Tobą nie pogadam, ale może to i dobrze, trochę Cię od tego tematu odciągnę :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten omlet, tez w sumie daje zawsze wiecej maki, inaczej pewnue by mi nie wyszedl. A smakuje faktycznie jak sernik, przepyszny :)
OdpowiedzUsuńpyszny omlet :) czyli jeszcze tylko jedna straszna data, a potem już z górki :)? będzie dobrze, trzymaj się :)!
OdpowiedzUsuńNie można martwić się na zapas. Spokojnie, z chemii na pewno dobrze Ci poszło i będziesz zadowolona ze swojego wyniku :)
OdpowiedzUsuńOmlet świetny. Sernikowego jeszcze nie jadłam. To bardzo zastanawiające bo serniki uwielbiam! :P
pysznosci!!!
OdpowiedzUsuńA ja jeszcze nie robiłam tego słynnego sernikowego omletu i bardzo żałuję, bo u Ciebie wygląda naprawdę idealnie! :)
OdpowiedzUsuńNie martw się na zapas, dasz radę :*
Piękny i pewnie pyszny :0
OdpowiedzUsuńZapraszam
zdrowiezwyboru.blogspot.com
Wygląda przepysznie.! :D Muszę koniecznie wypróbować. :)
OdpowiedzUsuńmuszę zrobić, koniecznie, bo wygląda zniewalająco <3
OdpowiedzUsuńOmlet z sera? Nie jadłam, ale brzmi kusząco :D
OdpowiedzUsuńsmakowity ten omlecior :D
OdpowiedzUsuńej! no i kolejna, której przewracanie omletów wychodzi perfekcyjnie-.-
OdpowiedzUsuńświetna sernikowa wersja omleta , już dawno nic twarogowego nie jadłam ,a tak uwielbiam nabiał ;p pokusiłaś mnie ;)
OdpowiedzUsuńna pewno będzie dobrze , cały czas trzymam kciuki ;*
Hahha, też robię zdjęcia telefonem, a rano gnam do kuchni i wypróbowuje przepis :D
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze, dasz radę, trzymamy za Ciebie kciuki:)
Robiłam go raz. jest cudny.
OdpowiedzUsuńPoprzednicy już to mówili, ale..Nie martw się na zapas :) Będzie dobrze !
Już na miniaturce poznałam, że to sernikowy omlet :D
OdpowiedzUsuńUWIELBIAM <3
pyszne śniadanko:) nie martw się na zapas:)
OdpowiedzUsuńSernikowy wciąż przede mną :D Wygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńPowodzenia, poradzisz sobie! :)
OdpowiedzUsuńOmlet sernikowy, haha, kiedyś obeszłam się smakiem ;)
Powodzenia z biologią :)
OdpowiedzUsuńOmlet zrobię, jak tylko będę miała wolniejszy poranek, koniecznie :>
sernikowe mniam :D
OdpowiedzUsuńuwielbiam omlety i ten również przypadł mi do gustu :*
OdpowiedzUsuńJakie plany co do studiów? :)
OdpowiedzUsuńZobaczymy po wynikach z biol i chemii. ;)
UsuńLiczyłas sobie mniej więcej ile z chemii będziesz miała? xD
Usuńomlet musiał by obłędnie dobry! :D też robię zdjecia super przepisoom telefonem ;p właśnie Twojemu zrobiłam ;D
OdpowiedzUsuńomlet to moja śniadaniowa miłość:D cudna jest ta odmiana sernikowa:)
OdpowiedzUsuńWygląda naprawdę świetnie. Kusi, bo jeszcze takiego nie jadłam :D
OdpowiedzUsuńZapisuję do wypróbowania! :) I podziwiam Cię za tą biologię i chemię...
OdpowiedzUsuń