czwartek, 4 lipca 2013

503.







 płatki jęczmienne i sojowe na serku homogenizowanym z miodem, mleczkiem kokosowym i owocami ( kilka pod spodem ): truskawki, jagody, poziomki♥, kawa


Wczoraj rzucając się na poziomki na targu musiałam kupić dwa kubeczki :) W tym roku muszę zasadzić swoje, bo maliny, agrest i czerwona porzeczka mi nie wystarczają.. ;) A i zmieniam zdanie co do mleczka kokosowego. Po dwóch dniach w lodówce jego konsystencja jest obłędna i smakuje o wiele lepiej! :) Następnym razem już przed otwarciem schowam go do lodówki.


Wczorajsze popołudnie mile spędzone z Agatą oraz Don'tforgettosmile :** Dziękuję dziewczyny raz jeszcze. Liczę na kolejne spotkania :)
Kawa, niekończące się rozmowy.... ten czas serio leci za szybko! ( więcej zdjęć u dziewczyn na blogach ) :

 Agata i Monika :)    ( przepraszam za tą moją nieszczęsną słomkę! :D )



Zostałam nominowana przez Sylwię, dziękuuję! :*
1. Wschód czy zachód słońca? Chyba zachód, chociaż po wczorajszym poranku... :D
2. Trudniej wybaczyć, czy zapomnieć? Zapomnieć. 
3. Twój sposób na upał to...? Duużo zimnej wody, ice coffee..
4. Gdybyś chciała ugotować/upiec coś, czym chciałabyś zachwycić swych gości, to byłoby to...? Chyba zrobiłabym coś wypróbowanego, np. sernik :) Albo naleśniki :D
5. Kolekcjonujesz coś? Teraz nie.
6. Film, książka, a może teatr? Film :)
7. Cecha, którą w sobie najbardziej cenisz? Trudne pytanie, ale może ambicję.
8. Co miłego ci się ostatnio przydarzyło? Hm jest kilka rzeczy.. ale mogę powiedzieć-wczorajsze spotkanie z blogerkami :) 
9. Zakupy ubraniowe czy spożywcze? Ciężki wybór. Chyba nie umiem wybrać, ale częstsze to spożywcze, więc niech będą. 
10. Ulubiony mebel w twoim pokoju? Łóżko i dywan- o ile można podpiąć do mebli :D
11. Ostatnia rzecz, jaką robisz przed snem, to? Słucham muzyki, tak do snu, wtedy szybko zasypiam :)

środa, 3 lipca 2013

502.





domowy pełnoziarnisty bajgiel podany z jagodowym twarożkiem, domowe waniliowe mleko sojowe



Chyba pierwszy raz w wakacje budzę się po 4 nad ranem, wstaję, przekładam zagniecione o 12 w nocy ciasto na chleb do keksówki, jem kubek truskawek, próbuję zasnąć, po czym stwierdzam, że jestem wyspana i nie zasnę, wstawiam chleb do piekarnika, robię śniadanie. :) Z drugiej strony takie poranki coś w sobie mają. <Miałam iść biegać po 4 :D Ale stwierdziłam, że to nie jest najlepszy pomysł. > :)

Wczoraj małe buszowanie w kuchni. Jak mam ją tylko dla siebie przez ponad połowę dnia, korzystam. Nie lubię jak ktoś mi się kręci, zagląda itd. No chyba, że robimy coś wspólnie. 
Na pierwszy ogień poszło zagniatanie ciasta do bajgli- drożdżowe, pełnoziarniste, mięciutkie w środku. Może nie wyglądają zjawiskowo, ale robiłam je pierwszy raz :) Korzystałam z TEGO- klik- przepisu.
Natomiast na drugi ogień, w czasie, gdy ciasto rosło, postanowiłam ( zresztą już dzień wcześniej ) spróbować zrobić domowe mleko sojowe. Wydaje się nie łatwo, ale to jeden z prostszych przepisów. Wystarczy dzień wcześniej namoczyć ziarna soi, rano wymienić wodę, zblendować, chwilę pogotować, odcedzić i gotowe :) I posłodzić do smaku- u mnie cukier waniliowy. Trochę żałuję, że nie dałam go trochę więcej. Mleko ma gorzkawy posmak soi, ale do owsianek czy do czegoś co można dosłodzić będzie idealne. :) Przepis na mleko-----> KLIK. Robiłam tak samo, dodatkowo dałam trzy torebeczki cukru waniliowego. Laska wanilii sprawdziłaby się jeszcze lepiej, ale niestety nie miałam. 

A zapach chleba już unosi się po całym domu... ;) 

!!!
Jako, że wstałam dużo wcześniej i miałam więcej czasu, pobawiłam się trochę programem i poprzerabiałam zdjęcia. Chciałam zapytać jakie jest Wasze zdanie. Lepiej bez przeróbki, albo z odrobiną- jedynie np. kontrasty czy pogłębienie, czy te powyższe lepiej wyglądają? Pytam, bo uważam, że takie są fajną odmianą, nie są przesadzone i szczerze mówiąc lepsze niż dzisiejsze w oryginale. Chętnie poczytam Wasze opinie, tylko szczerze! :)) 

wtorek, 2 lipca 2013

501.






 lodówkowa owsianko- sojanka z mleczkiem kokosowym, ricottą, jagodami i miodem, kawa


Wczoraj zaglądając do sklepu ze zdrową  żywnością oczywiście nie mogłam wyjść z pustymi rękami ;) Kupiłam płatki sojowe, ryżowe z brązowego ryżu oraz soję- chyba zrobię domowe mleko sojowe i kilka orzeszków z tych nasionek :) 
Płatki sojowe są przepyszne, chrupiące, grube i sycące,  bogate w białko. Idealnie sprawdziły się w lodówkowej wersji. 
Mleczko kokosowe. Pierwszy raz je spróbowałam dopiero dzisiaj, chociaż w szafce stało już jakiś czas. Szczerze mówiąc, myślałam, że jest bardziej kokosowe, ja wyczułam tylko lekki posmak, chyba, że moje takie się trafiło. Nie miało stałej konsystencji, ale było puszyste, jak lekko ubita śmietanka- takie mam odczucia co do mleczka, dla mnie jest jak śmietanka :) Nadaje delikatności, tutaj duży plus!
Teraz muszę wypróbować i przetestować płatki z brązowego ryżu, ciekawa jestem czy różnią się od tych zwykłych. Wydaje mi się, że nie. 

Podsumowując czerwiec ( dziś już 2 lipca ;o ) był pierwszym w pełni zasłużonym miesiącem wakacji, wolności i odpoczynku. U mnie bardzo aktywny miesiąc, chyba najbardziej z dotychczasowych ;) Zmiany są, ja je widzę. Oby lipiec był jeszcze lepszy!

poniedziałek, 1 lipca 2013

500.!!!







 szpinakowe owsiane gofry podane z ricottą, malinami i płatkami kokosa/ ricottą awokado i gorzką czekoladą, inka


Inspiracja. Gofry są świetne, polecam.

Moja lekko zmieniona wersja :) :
4 łyżki płatków owsianych
1 łyżka otrębów i siemienia lnianego ( pół tego pół tego )
3/4 szklanki mleka
banan
1/2 szkl. mąki pszennej razowej i pełnoziarnistej ( zmieszałam, aby było pół szklanki )
1 łyżeczka masła
1/3 łyżeczki sody
trochę świeżego szpinaku ( mała garść )
Rano zalać płatki, otręby i siemię mlekiem. Rano rozgnieść banana, dodać do płatków. Dodać resztę składników ( oprócz szpinaku ), wymieszać. Szpinak rwać na małe kawałki i dodać do ciasta. Wymieszać dokładnie i smażyć gofry.


To już PÓŁ TYSIĄCA śniadań tutaj, z Wami. Dziękuję za każdy komentarz, każdą rozmowę, każdą inspiracje, śniadanie, wspólne akcje. Dziękuję za to, że jesteście jeszcze ze mną :) ♥ 


Lecę po świadectwo dojrzałości, nie miałam kiedy odebrać:D Wieczorem siłownia. Wczorajszy bieg cudowny, krótki, ale biegło mi się świetnie.