środa, 17 października 2012

246.

mieszanka* z gruszką, bananem, granatem, prażonym słonecznikiem i syropem klonowym


* 2 łyżki kaszy quinoa, 2 łyżki płatków owsianych i kaszy manny na mleku

Bardzo lubię wczorajsze chodzenie i uciekanie w deszczu... do suchej nitki! :D

wtorek, 16 października 2012

245.





wieloziarnista kajzerka z awokado jabłkiem i gorzką czekoladą/ awokado i sokiem z cytryny, kawa z mlekiem



Zainspirowała mnie Sylvvia, szczerze mówiąc na jajko i gorzką czekoladę jeszcze się nie odważyłam, ale jabłko też się przepysznie sprawdziło :) Polecam, ze świeżą bułeczką, obie wersje są warte polecenia i koniecznie spróbowania! 


Kilka dni temu zostałam otagowana przez GrowingUp ;). Dziękuję, dopiero teraz znalazłam czas żeby odpowiedzieć :)

Ulubiony produkt do ust na jesień?
Błyszczyk o delikatnym kolorze, pomadka ochronna.
Ulubiony jesienny lakier do paznokci?
Czerwień, ciemne odcienie różu.
Ulubiony jesienny napój?
Kakao <3, herbata z miodem i cytryną, domowy sok malinowy.
Ulubiony jesienny zapach/świeca/perfumy?
Zapach pieczonej szarlotki i cynamonu...
Ulubiony szal/chusta?
Dłuuuga chusta, która ogrzewa szyję w wietrzny dzień :)
Ulubiona zmiana w przyrodzie?
Piękne, kolorowe,spadające z drzew liście.
Ulubiony film o duchach, horror, film na Halloween?
Chyba nie mam takiego ulubionego, rzadko oglądam ;)
Ulubiony jesienny owoc/potrawa?
Owoce ? Jabłka, gruszki- muszą być twarde :) Na obiad na pewno coś rozgrzewającego i pełnowartościowego:) Słodkie obiady równie dobrze się sprawdzają :)
Za co przebrałabyś się na Halloween?
Za czarownicę 'na miotle' :)
Co najbardziej lubisz w jesieni?
Spacery wśród drzew i spadających szeleszczących pod butami liści.

poniedziałek, 15 października 2012

niedziela, 14 października 2012

243.



owsianka* na mleku z jabłkami ( starte w środku ), cynamonem i orzechowym twarożkiem*


Wróciłam, żyję i mówię, że było świetnie! Pomimo dość dalekiej podróży, minęła szybko, oczywiście szybciej powrotna, bo większość spała ze zmęczenia. Ponad pół dnia na nogach robi swoje :) Przyjechaliśmy do Częstochowy, na Jasną Górę, poszliśmy zobaczyć wszystko co i jak, wybraliśmy knajpkę z jedzeniem, ciepły obiad, herbata i zwiedzanie na własną rękę. Poszłyśmy z dziewczynami do Bazyliki, Klasztoru, zobaczyć Obraz Matki Częstochowskiej, krótka modlitwa, a potem oglądanie pamiątek i dużo chodzenia po mieście. Następnie Msza, 2 godziny, ale było bardzo fajnie, co innego niż taka ' zwykła ' Msza dla wszystkich, a co innego dla młodzieży, którzy mają ten sam cel, te same problemy i w duszy niepokój-  myśli związane z maturą ;) Następnie chwila przerwy, różaniec, apel jasnogórski i Droga Krzyżowa. Niestety nie wiem kto to wymyślił, ale kazali nam z naszej grupy ( może kierowca ), że mamy wyjść o 22:30, czyli to była połowa Drogi Krzyżowej... Co za różnica godzinę w tą czy w tą? I tak byliśmy nad ranem więc 4 czy 5 rano nie zrobiło by różnicy, a takie zdarzenie można powiedzieć jest raz w życiu.... ok. 9 tysięcy ludzi, wśród nich znajomi ze szkoły, różnych szkół wszyscy idą z lampionami, a wspaniały opis powodujący łezkę w oku czytany przez Księdza przeplatany religijnymi piosenkami. Nie da się opisać, jest klimat, jest nastrój, na pewno żaden maturzysta nie może ominąć takiej pielgrzymki :) Zmęczona, ale zadowolona i wymodlona :)
A gdy marzłam na dworze marzyła mi się tylko taka owsianka i ciepły kocyk :) Podaję przepis na wczorajsze placuszki, dużo osób chciało, bardzo się cieszę :)

* dałam 3 i pół łyżki płatków owsianych i czubatą łyżkę otrębów owsianych
* twarożek z firmy pilos, chciałam wypróbować, bardzo smaczny, wiadomo lepiej zrobić swój, ale miałam właśnie ochotę na spróbowanie takiego, bo nigdy nie kupowałam :)

Placuszki z kaszy manny:
2 jajka
250g białego sera
1 cukier waniliowy
1/2 szkl. kaszy manny
szczypta soli
1. Ser rozgnieść widelcem.
2. Dodać żółtka, cukier i kaszę. Wymieszać.
3. Białka ubić ze szczyptą soli. Dodać do masy i delikatnie wymieszać.
4. Smażyć na patelni teflonowej lub z odrobiną tłuszczu. Podawać z dowolnymi dodatkami i delektować się smakiem :) Są bardzo sycące! :)

Ps. Blogowe zaległości nadrobię, jak znajdę chwilę wolnego czasu, więc pewnie wieczorkiem, pozdrawiam cieplutko!