od dołu: nektarynka, serek wiejski z płatkami owsianymi i miodem, jogurt makowo- marcepanowy, śliwka, płatki cookie crisps tosty, maliny i masło orzechowe, caffee latte
To wszystko powstało z niczego tak naprawdę... po imprezie prawie nie ma śladu jedzenia, a po takich zakupach, zapomina się o najważniejszych produktach do domu, tak więc dzisiaj na jakieś małe zakupy trzeba znaleźć czas ;)) Ale było pyszne, nie powiem... ;) A tymczasem uciekam, trzeba załatwić kilka spraw, a towarzyszył będzie mi rower, najlepszy środek transportu :D A wieczorem impreza licealistów, trzeba korzystać, bo za rok już będę za stara na takie imprezki :P
