tapioka z truskawkami, kawa
Moja pierwsza tapioka. Wyszła za rzadka, ciągle dolewałam płynu, myślałam, że będzie za gęsta, bo taka też się wydawała. Jak zwykle myliłam się. Z przygotowaniem też za bardzo nie wiedziałam, ale namoczyłam ją w wodzie na całą noc. Wrażenia z początku mnie odrzuciły, sama w sobie ma dziwny zapach, nie ma smaku, ale po dodaniu miodu i kakao była przepyszna! Te kuleczki są takie fajne, mięciutko galaretowate :) Zjedzone w łóżku. Też smakuje inaczej. :)
Zaraz pędzę rowerem na trening. Potrzebuję dostarczenia mnóstwo pozytywnych endorfin, po wczorajszym niewypalonym wieczorze. A przy okazji może zobaczę biegnących Maratończyków? :) Tak, dzisiaj ulicami mojego miasta biegacze biegną maraton. Marzę, żeby za jakiś czas napisać tutaj o sobie to samo. Kto wie ;)