piątek, 4 maja 2012

84.


nocna owsianka ze słoika( płatki owsiane, orkiszowe pełnoziarniste i otręby żytnie) z mlekiem, jogurtem naturalnym, łyżką danio waniliowego, jabłkiem, rodzynkami, słonecznikiem i cynamonem, kawa



Owsianka nie wyszła mi taka, jaką sobie 'wymarzyłam' ;) Ale pierwszy raz robiłam, więc nie znałam dobrze proporcji.... Dałam za dużo mleka, za mało jogurtu i płatek. Następnym razem już będę wiedziała ;D Ale i tak baardzo mi samkowała, miała smak takiego dobrze schłodzonego, nie za słodkiego shake'a, a jego smak był 'przesiąknięty xd' jabuszkiem <3 Naprawdę polecam na gorące i lekkie poranki ;) Do powtórzenia z innymi dodatkami :D Zainspirowała mnie m.in. Rocksanka ;) Wiem w wyglądzie im nie doruwnuje, ale następna będzie ładniejsza ;)
Wczoraj po grilu na rowery z tatą ;)... Wieczorkiem, gdu słońce już nie prażyło, lekki chłodny wiaterek <3 Odkryliśmy fajną trasę, choć myśleliśmy, że to skróty, okazało się, że dużo dłużej się jedzie ;) Ale fajna droga, więc przyjemnie się jechało ;)
No a dzisiaj wielki dzień! Impreza 18stkowa moja i mojej przyjaciółki <3 Razem robimy, znamy się od 'brzucha', zawsze wszędzie razem, jak siostry ;D Mam nadzieję, że wszystko się uda ;) Denerwuję się, ale przejdzie mi... ;) Chcę, żeby wszystko super wyszło, każdy dobrze się bawił.... Napiszę jutro coś więcej.... jak wstanę ;)
Także komentowanie tego co już nie dam rady dzisiaj nadrobię jutro, wybaczcie ;* Udanego dnia!

czwartek, 3 maja 2012

83.




serek wiejski z miodem, płatkami owsianymi i orkiszowymi pełnoziarnistymi, bananem, kiwi i słonecznikiem, anatol waniliowy



Pogoda nadal dopisuje <3 Ale w nocy była burza o.O Strach się bać ;D Nie no nie boję się, kiedyś pamiętam chowałam się pod kołdrę, a wychodziłam jak już przestało grzmieć cała mokra ze strachu ;)
Wczoraj pojechałyśmy na paznokcie.... okazało się, że Pani przedłużyła sobie urlop... ;x Nawet nie zadzwoniła, a obiecała, że będzie ;/ No to się lekko mówiąc wkurzyłyśmy. Zadzwoniłyśmy do innej - zamknięte, druga miała strasznie drogo w porównaniu do tamtej, więc dałyśmy sobie spokój, pojechałyśmuy tylko na brwi, ale ja zrezygnowałam, bo nienawidzę tego, a ta Pani strasznie boleśnie robi jak dla mnie! Potem pojechałam do lekarza z tym uczuleniem i okazało się, że też mam poparzenie pierwszego stopnia... yhymm ;P Ale dziś jest już o niebo lepiej ;D Potem po prezent, zjeździłam całe miasto i w ostatnim sklepie nareszcie znalazłam :D Kupiłam biżuterię, ale nie powiem jeszcze co, bo gdyby tu weszła, to koniec niespodzianki :D Może zrobię jeszcze kolaż ze zdjęciami, jak wystarczy mi czasu :) Dziękuję Wam za wszystkie propozycje i doradzanie ;*
Wieczorkiem poszłam biegać z psem, 30 min. bez zatrzymania, tylko 1 raz dla psa ;) Chciałam iść jeszcze, rozpierała mnie energia, ale już była zmęczona i chciało jej się pić, więc dałam sobie spokój ;) No i burza szła, więc robiło się nie ciekawie ;]  Zaraz znowu idę.... uzależniające :D Potem grill ;)
Miłego dnia ;)

środa, 2 maja 2012

82.



jajko w koszulce z sałatą, szczypiorkiem, solą i pieprzem, tost z serem żółtym i pomidorem zapieczony w piekarniku, kawa



Miało być słodkie śniadanie.... to się nazywa zdecydowanie i 1000 pomysłów na minutę ;) Ale nie żałuję tej decyzji, bo pierwszy raz jadłam takie jajko i przyznam, że bardzo mi smakowało :> Tego tosta posmarowałam z wierzchu serkiem czosnkowym ;) A ze zdjęciem jak zwykle nie mogłam się zdecydować!
Moje ręce są poprostu spalone od słonca xD Wczoraj piekły niesamowicie, dziś na szczęście jest trochę lepiej, ale i tak są czerwone ! Lodowaty prysznic co jakiś czas podziałał ;)
Zaraz lecę na paznokcie z przyjaciółką <3 A potem po prezent dla niej, ale już bez niej :D Jejku nie wiem co mam kupić, macie jakiś pomysł? Chciałabym, żeby było to coś takiego 'wyjątkowego', żeby miała pamiątkę, a nie np. perfumy, które się wypsiukają i po prezencie zostanie tylko buteleczka... Pewnie postawię na biżuterię :) 
Wieczorkiem może pobiegamy? :D

wtorek, 1 maja 2012

81.



kasza jaglana( pół na pół mleka i wody ) z miodem, rodzynkami w środku, bananem, jog. 7 zbóż truskawkowym i masłem orzechowym


No i majówka rozpoczęta! Kolejny dzień z serii śniadanie na tarasie ;)
Przed godziną 10 wyruszyłam nad zalew rowerami z przyjaciółką ;) Dojechałyśmy w godzinkę i trochę ;D Szybko, fajnie się jedzie ścieżką rowerową, tylko straasznie gorąco! No ale lepiej tak niż ma padać ;) Posiedziałyśmy chwilę i postanowiłyśmy dla ochłody pojechać na najlepsze lody w mieście pod Zamkiem :D No to na drugi koniec praktycznie dawaj na lody :D Przy okazji zajechałyśmy na chwilę do niej, wypiłam wapno, bo mam uczulenie od słońca i mnie zsypało ;/ Straszne uczucie, do tej pory mnie kłuje i szczypie... Ale się też zjarałam trochę... piekął mnie najbardziej ręce :D Mam nadzieje, że do piątku przejdzie ;) No i posiedziałyśmy, zjadłyśmy i pojechałyśmy do domu... Tym sposobem wróciłam po 14 xd Pół dnia na rowerze, lubię być pozytywnie zmęczona <3 Jeszcze w dobrym towarzystwie, oj tak! ;) Potem obiad kluski z truskawkami <3 Bo jak jest tak gorąco, to nic innego nie da się zjeść :P I poszłam się trochę położyć o.O Tak mi się spac zachciało, że hoho, a spanie w dzien u mnie jest rzadkością!
No dobra bo się rozgadałam :) Kwiatki na ostatnim zdj. kupiłam wczoraj z mamą i posadziłyśmy :D
Muszę posprzątać łazienkę, a potem idę do Was <3  Miłego wieczorku :*